Portal Śląska Cieszyńskiego OX.PL
reklama
szukaj w portalu szukaj w google

Skoczów - miasto Sarkandra

Wojciech Grzebielec

Skoczów – miasto Sarkandra

 

Dnia 20 grudnia 1576 r. urodził się w Skoczowie Jan Sarkander, syn mieszczanina Grzegorza Sarkandra, późniejszy męczennik i błogosławiony Kościoła katolickiego.


Ostatnimi czasy wiele mówi się o Jego kanonizacji. Przy tej okazji wymieniany bywa Skoczów jako miejsce urodzenia i chrztu, miejsce, w którym dojrzewał do późniejszej świętości. Kilka razy w roku Skoczów wspominany jest przez wiernych czczących pamięć Męczennika, zwłaszcza w miejscach z którymi był związany: na Morawach, w Czechach, Austrii i oczywiście na Śląsku.


Postać błogosławionego Rodaka zawsze dodawała splendoru naszemu miastu i była chlubą jego mieszkańców. Swą wdzięczność dokumentowali licznymi pamiątkami związanymi z kultem sarkandrowskim. Niektóre z nich pochodzą sprzed Jego beatyfikacji, a są i takie, o których pozostała tylko pamięć — nie przetrwały do naszych czasów. W przededniu kanonizacji tego wielkiego skoczowianina warto odświeżyć pamięć o miejscach związanych z bł. Janem w Skoczowie.


Najwięcej śladów czci do Błogosławionego zachowało się w murach kościoła i plebanii katolickiej parafii św. Apostołów Piotra i Pawła.


Jedna z najcenniejszych pamiątek, świadcząca o kulcie ks. Jana Sarkandra wśród jego ziomków jeszcze przed oficjalnym wyrokiem Kościoła, KIELICH SARKANDROWSKI, niestety nie przetrwała do naszych czasów. Pochodził on z 1776 r., był z pozłacanego srebra, bogato zdobiony, wykładany inkrustacją emaliową przedstawiającą sześć scen z życia i męczeństwa Błogosławionego. Pod kielichem umieszczono napis: „Poświęcony Czcigodnemu Słudze Bożemu Janowi Sarkandrowi, kapłanowi ze Skoczowa, Męczennikowi". Fundatorem był skoczowianin ks. Jan Nepomucen Walder, proboszcz skoczowski w latach 17651779. Ta drogocenna pamiątka została skradziona w 1923 roku.


Z wielkim pietyzmem przechowywane są RELIKWIE BŁ. JANA. Już W czasie beatyfikacji, święconej w Skoczowie 14 października 1860 r., miasto posiadało drobne relikwie Męczennika. Tego dnia zostały przeniesione z kościoła szpitalnego do farnego i umieszczone na bocznym ołtarzu Jemu dedykowanym.


W 1920 r. przypadała trzechsetna rocznica śmierci bł. Jana Sarkandra. Ówczesny proboszcz ks. Jan Ew. Mocko pragnął nadać uroczystościom odpowiedni splendor. Za pośrednictwem cieszyńskiego Generalnego Wikariatu podjął starania u ołomunieckiego kardynała Skrbeńskiego o przekazanie rodzinnej parafii bł. Jana większej Jego relikwii. Kardynał zaproponował ks. Mocce część żebra Błogosławionego, gdyż inne relikwie zamknięte były w wielkim relikwiarzu i jego rozmontowanie sprawiłoby trudności. 10 marca 1920 r. ks. Jan Ew. Mocko odebrał relikwię, zaś 16 marca Generalny Wikariusz ks. prałat Jerzy Kolek umieścił ją wraz z odpowiednim dokumentem w nowym relikwiarzu i w tym samym dniu uroczyście została wystawiona do publicznej czci wiernych. Ks. infułat J. Kolek niósł ją podczas procesji z kościoła na rynek do kolumny z figurą bł. Jana. Relikwiarz przechowywany jest w kościele parafialnym i wystawiany w sarkandrowskie święta, niesiony na Kaplicówkę w czasie pielgrzymki, wystawiany do uczczenia
M piwniczce przy rynku po cotygodniowych Mszach św.


Wnętrze kościoła wzbogacało się z czasem o nowe elementy wystroju związane z kultem bł. Jana Sarkandra. Wymienia je inwentarz z 7 lutego 1900 roku, sporządzony po objęciu parafii przez ks. Jana Ew. Mockę. I tak, jeden z dzwonów na wieży kościelnej został poświęcony Sarkandrowi. Za ołtarzem głównym stała, bardzo czczona przez lud, figura bł. Jana Sarkandra. Był też osobny Jego ołtarz. Ks. J. Ew. Mocko opisuje go następująco:" ...wśród ośmiu bocznych ołtarzy godnym uwagi jest ołtarz bł. Jana Sarkandra, odnowiony w 1891 r., ale często pomijany z powodu dwóch bardziej uwydatniających się obrazów Matki Bożej i Św. Józefa. Na tym ołtarzu stoją też figury św. Jana Chrzciciela i innego nieznanego świętego." Zestawiając ten opis z dzisiejszym wyglądem kościoła można wysunąć twierdzenie, że pierwotnie czci bł. Jana był poświecony obecny ołtarz św. Józefa. W 1906 r. ołtarze w kościele farnym przebudowano i Sarkandrowi dedykowano dawny ołtarz św. Antoniego (po prawej stronie wielkiego ołtarza). Przebudowano go w stylu barokowym umieszczając w jego centrum dużą statuę bł. Jana wykonaną według wzoru ołomunieckiego znad grobu Męczennika. Dwie pozostałe figury przedstawiają świętych Franciszka i Piotra z Alkantary, i są tematycznie związane z pierwotnym, franciszkańskim wezwaniem ołtarza. Przetrwał on w tej formie do dziś. W 1973 r., w związku z remontem kościoła i ołtarzy zmieniono polichromię figury. Nad mensą ołtarzową umieszczono tablicę upamiętniającą podniesienie skoczowskiego kościoła farnego do godności Kościoła Jubileuszowego. W 1981 r. poszerzono prezbiterium włączając tym samym ołtarz w tę część kościoła.


Remont przeprowadzony w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych miał na celu m. in. uczynienie ze skoczowskiej świątyni centrum kultu bł. Jana Sarkandra na Śląsku Cieszyńskim. W lecie 1972 r. stare, bardzo zniszczone malowidła na sklepieniu nawy głównej, pędzla malarza Prećka z Ołomuńca z 1901 r., zastąpiono nowymi, ściśle związanymi z bł. Janem, a przedstawiającymi sceny z Jego życia: wyjazd z matką do Przybora, pąć na Jasną Górę do Częstochowy, męczeństwo i chwałę Błogosławionego. Projektował je i wykonał prof. Edmund Czarnecki z Katowic.


W lewej nawie kościoła stoi stara, drewniana figura bł. Jana, przedstawiająca Go rozciągniętego na skrzypcu. Pierwotnie stała ona w kaplicy na Wzgórzu.


DZWON „SARKANDER". Pierwszy dzwon noszący to imię pojawił się w Skoczowie w 1862 r. Ufundował go proboszcz skoczowski ks. Józef Michałek. Dzwon ważył 552,5 kg. 9 sierpnia 1916 r. został przejęty na cele wojenne. W 1923 r. do kościoła parafialnego sprowadzono trzy nowe dzwony. Jeden z nich, średni, poświęcono „ad honorem beati Joannis Sarcandri". Zakupiono go z ofiar wiernych parafii skoczowskiej. Także ten dzwon padł ofiarą rabunku władz okupacyjnych (1942 r.). 5 marca 1967 r., w dwusetną rocznicę konsekracji kościoła, ks. biskup Józef Kurpas sufragan katowicki poświęcił dwa nowe dzwony, z których jeden nazwano „Jan Sarkander".


Na plebanii katolickiej parafii św. Apostołów Piotra i Pawła znajdują się dwa stare obrazy bł. Jana Sarkandra. Jeden z nich był obrazem ołtarzowym w kaplicy na Wzgórzu. Drugi, starszy, zapewne sprzed beatyfikacji, przedstawia Błogosławionego w czarnej sutannie wpatrującego się w postacie Chrystusa i Maryji.


W 360. rocznicę męczeńskiej śmierci i 120. rocznicę beatyfikacji sprawiono dwa nowe wizerunki Sarkandra, ukazujące scenę tortur. Ich autorem jest prof. Czarnecki. Obrazy poświęcono w czasie odpustu sarkandrowskiego 1 czerwca 1980 r. Jeden przekazano do Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach, drugi pozostał na probostwie w Skoczowie.


Nieco zapomnianym dziś zabytkiem i pamiątką sarkandrowską jest rzeźba BŁ. JAN SARKANDER, która do 1939 r. stała na Rynku. To także dowód czci dla Sarkandra jeszcze przed Jego beatyfikacją. Wyrzeźbił ją skoczowski wielkomieszczanin i artysta rzeźbiarz Wacław Donay w 1775 r. Statua z figurą Jana Sarkandra stała obok powstałej w tym samym czasie czyszczarni, na której dla ozdoby ten sam mistrz wyrzeźbił Jonasza. Dokumenty mówią też o fundacji, którą uczynił ks. Bonczek, proboszcz z Wedryni, pełniący w latach 173236 funkcję wikariusza w Skoczowie. To on właśnie polecił wykonać dla Skoczowa obraz NMP oraz figury św. Jana Nepomucena i męczennika Jana Sarkandra, i postawić je na Rynku. Pod figurą umieszczono łaciński napis, który

po polsku brzmiał: „Pielgrzymie zastanów się i zwróć pobożne oczy twoje na obraz Jana Sarkandra, r. 1794". Na odwrocie postumentu napisano: „Na cześć Jana Sarkandra pobożni przełożeni i obywatele skoczowscy wznieśli r. 1794".


W czasie uroczystości pobeatyfikacyjnych, obchodzonych w Skoczowie 14 października 1860 r., właśnie ten posąg stanowił centrum nabożeństw odprawianych na rynku. Jak napisał ks. Czaputa: „Posąg Błogosławionego postawiony na Rynku kąpał się w blasku rzęsistego światła, a licznie zebrane mieszczaństwo śpiewało u stóp posągu — Ciebie Boże chwalimy —".


W 1939 r. figurę usunięto z Rynku. W czasie porządkowania placu kościelnego w 1960 r. przeniesiono ją w pobliże kościoła i ustawiono przed bocznym wejściem od strony ul. Kościelnej. Rzeźba stoi na postumencie, na którym pierwotnie stała figura św. Piotra z Alkantary, też dłuta Donaya. Świadczy o tym łaciński napis na cokole. Figurę św. Piotra umieszczono przed głównym wejściem do kościoła, od strony ul. Objazdowej.


Młodszą od omawianej wyżej rzeźby jest FIGURA BŁOGOSŁAWIONEGO przed domem ss. Służebniczek przy ul. Mickiewicza. Postawiono ją w 1890 :. a jej fundatorami byli mistrz rymarski Mikołaj Sperling i jego żona Maria. 8 września 1891 r., w uroczystość poświęcenia wielkiego ołtarza w kościele farnym, po nieszporach odbyła się wielka procesja do kamiennego posągu, który został poświęcony przez ks. dziekana z Grodźca Jana Zahradnika.


Niemym świadkiem aktu chrztu Jana Sarkandra jest najstarszy skoczowski zabytek, „szpitalik". Inwentarz z 1900 r. wzmiankuje, że w bocznym przedsionku kościoła szpitalnego pw. Znalezienia św. Krzyża stoi stara CHRZCIELNICA, przy której zapewne został ochrzczony Jan Sarkander. Urodził się On w czasie reformacji, gdy kościół parafialny był w rękach protestantów, a katolicy zajmowali stary kościół św. Krzyża. Jest więc prawdopodobne, że stara chrzcielnica kamienna, przeniesiona dziś do prezbiterium, służyła wówczas do chrztu.


Wspomniany jest także ołtarz, wówczas nowy, z 1899 r., w którym obok innych rzeźb była figura bł. Jana Sarkandra.


W 1958 r. artysta malarz Jakub Kawulok z Istebnej odmalował kościółek, umieszczając nowe malowidła na stropie. Trzy z nich związane są z osobą Jana Sarkandra i przedstawiają kolejno: chrzest, męczeństwo i glorię Błogosławionego ze Skoczowa.


Jan Bulowski ze Skoczowa namalował w tym samym roku obraz przed

stawiający bł. Jana na de Skoczowa,

unoszonego przez aniołów do Chwały Niebieskiej. Początkowo obraz wisiał w prezbiterium, a obecnie przechowywany jest na plebanii.

Szczególnym miejscem dla skoczowian jest KAPLICÓWKA, wzgórze za miastem, które swą nazwę wzięło od stojącej na nim kapliczki.

 

KAPLICA NA WZGÓRZU


Przed 1825 r. stała na wzgórzu mała kapliczka, lecz gdy zastrzelił się przed nią jakiś żołnierz, z polecenia żony ówczesnego zarządcy zamku pani Jastrzębskiej, przeniesiono ją na obecne miejsce. Od niej bierze się tradycja późniejszych procesji na Wzgórze. Ks. Józef Rużański w swych kronikach wspomina o procesji, która 26 maja 1826 r. w uroczystość św. Trójcy wyruszyła z kościoła parafialnego do Nierodzimia, następnie do szpitalika, a stamtąd do kaplicy na wzgórzu.


Powstanie drugiej kaplicy wiąże się z beatyfikacją bł. Jana. Fundatorem był ks. proboszcz Józef Michałek, ofiary na budowę w wysokości 700 florenów złożyli wierni. W 1871 r. poświęcona została Sarkandrowi. Ks. proboszcz stworzył fundację „Kaplica bł. Jana Sarkandra", która miała ją na przyszłość zabezpieczyć. Wystarał się też u biskupa wrocławskiego H.Fórstera o pozwolenie na odprawienie tu trzy razy w roku cichej mszy św. W 1873 r. sprawiono dla kaplicy dzwon „Sarkander", wagi 160 funtów.


Korzystne dla kaplicy były lata proboszczowania w Skoczowie ks. Jana Ew. Mocki, wielkiego czciciela bł. Jana Sarkandra. W 1903 r. podjął on zaniechane procesje na Kaplicówkę w ostatnią niedzielę maja. Na mocy biskupiego zarządzenia z 12 maja 1905 r. co roku w maju wyruszała na wzgórze procesja teoforyczna.


Ponieważ stan techniczny kaplicy był zły, w 1923 r. powstała nowa. Zachowano starą kapliczkę z 1825 r., która stanowiła teraz wnękę ołtarzową. Nowy budynek był większy od poprzednich, miał 9 m długości i 14 m szerokości. Nad wejściem umieszczono ambonkę, z której w czasie odpustu głoszono kazania. Została poświęcona w 1924 r. przy okazji kolejnego odpustu sarkandrowskiego


Na budowę obecnej kaplicy wpłynęła decyzja Ojca św. papieża Piusa XI, który na prośbę biskupa katowickiego i Episkopatu Polski rozciągnął w 1932 r. kult bł. Jana ze Skoczowa na całą Polskę. Ks. J. Ew. Mocko, przewidując wzrost czci i zainteresowania postacią Błogosławionego, a także łącząc z tym miejscem plany na przyszłość, postano
wił wznieść na wzgórzu większe oratorium. Plany nowego obiektu wykonał cieszyński architekt Wiedermann, a prace budowlane zlecono skoczowskiej firmie Jana i Juliusza Stritzkich. W dniu 27 maja 1934 r. nastąpiło poświęcenie kaplicy. Uroczystości trwały cały tydzień, odbyły się trzy wielkie procesje do kaplicy, a Boże Ciało przypadające na ten tydzień miało tam swoją ostatnią stację. Na niedzielę kończącą sarkandrowski tydzień przybyło do Skoczowa ok. 30 tysięcy ludzi.


Wnętrze kaplicy zdobił stylowy ołtarz z figurą Błogosławionego, wykonaną ze sztucznego marmuru przez firmę „Kamień" ze Starego Bielska.


Wiosną 1945 r. dowództwo wycofującej się armii niemieckiej urządziło w kaplicy punkt obserwacyjny dla kierowania ogniem artyleryjskim. Kaplica stała się celem sowieckiego obstrzału i uległa poważnemu uszkodzeniu. Odremontowano ją dzięki staraniom i materialnej pomocy miejscowego kupca Józefa Sławiczka.


Stare przekazy sięgające XVII wieku podają jako miejsce urodzenia bł. Jana dom przy rynku, sąsiadujący bezpośrednio z ratuszem. Dokument z 1627 r. „Chronografia albo dziejopis Żywiecki" Andrzeja Komonieckiego podaje: „Jan Sarkander z miasteczka Skoczów Księstwa Cieszyńskiego jest ... Gdzie narodzony z pobożnych rodziców Grzegorza ojca i Heleny matki będąc, dom jego ojczysty w Rynku podle samego ratusza."

 

DOM URODZENIA


Dziwi trochę fakt, że starania o uczynienie z tego miejsca ośrodka kultowego rozpoczęły się tak późno. Do 1890 r. właścicielem domu był Adolf Żaczek, siostrzeniec biskupa Franciszka Śniegonia z Cieszyna. Katolicka społeczność Skoczowa postanowiła dom odkupić. Właściciel ustalił cenę na 9000 florenów, co było znaczną kwotą i chcąc przyśpieszyć transakcję odgrażał się, że sprzeda dom Żydowi, który urządzi tam karczmę. Aby nie dopuścić do profanacji obiektu, cieszyński Generalny Wikariat wypłacił właścicielowi 2900 fl. Zwrócono się też o pomoc do biskupa wrocławskiego kardynała Koppa, który przekazał na ten cel 1000 fl. Kolekta przyniosła 1682 fl. Aby doprowadzić sprawę do szczęśliwego zakończenia, ówczesny Kanclerz Generalnego Wikariatu ks. Jan Sikora zorganizował pod przewodnictwem biskupa F. Śniegonia ..Związek do wykupu i przebudowy domu narodzenia bł. Jana Sarkandra". Biskup wrocławski zatwierdził statut .Societatis pro emendo et rekonstruendo domo natali..." i zezwolił na zawarcie kontraktu kupna z właścicielem posesji.


W piwnicy domu, miejscu urodzenia bł. Jana Sarkandra, Franciszek Duś, gorliwy organizator życia religijnego w Skoczowie urządził kaplicę. Na początku XX wieku skoczowski proboszcz wystarał się u władz kościelnych o pozwolenie odprawiania w tym miejscu Mszy św.


W 1911 r. w Księgach Wieczystych pojawiła się niemiecka nazwa „Związku dla odzyskania i odnowienia domu narodzenia bł. Jana", jako określenie właściciela. W1936 r. zmieniono ją na polską nazwę, jednak organizacja ta nie wykazywała żadnej inicjatywy, skoro starsi mieszkańcy pamiętają „Dziedzictwo bł. Jana Sarkandra" jako towarzystwo zajmujące się domem i szerzące kult Męczennika.


W tym czasie właścicielem domu była

katolicka parafia w Skoczowie, mimo iż w księgach właściciel był notowany pod różnymi nazwami, jako Gmina parafii św. Apostołów Piotra i Pawła lub Beneficjum Parafii św. Ap. Piotra i Pawła.


Znajdowało się tam centrum działalności lokalnych katolickich organizacji, głównie Czytelni Katolickiej. Wraz z biblioteką i salą spotkań zajmowała ona I piętro budynku. Na parterze mieściły się Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej Męskiej i Żeńskiej, odbywały się imprezy związane z obchodami świąt państwowych i kościelnych. Po nabożeństwach przychodzili wierni, by w świetlicy przejrzeć czasopisma i gazety. W marcu w piwnicy odbywały się nabożeństwa sarkandrowskie. Od 1932 r. noszono się z zamiarem otwarcia w tym budynku „sarcandrineum" — muzeum gromadzącego pamiątki związane z osobą i kultem bł. Jana.


Zaraz na początku okupacji zniszczono polską bibliotekę, do domu wprowadzono lokatorów, a w piwnicy urządzono przechowalnię ziemniaków.


Po wojnie nie powrócono już do starych tradycji, kiedy miejsce to było ośrodkiem krzewienia kultury, polskości i czci Błogosławionego ze Skoczowa. Pomieszczenia w kamienicy przeznaczono na mieszkania, przez jakiś czas mieściło się tam przedszkole, skład darów amerykańskich i posterunek MO. Do 1959 r. nie było kaplicy. Mimo to przez cały ten czas dom formalnie był własnością Kościoła. Lokatorzy płacili groszowy czynsz proboszczowi, jemu też władze administracyjne zalecały wykonanie remontów i żądały podpisu przy zmianie lokatora. W latach siedemdziesiątych, zgodnie z nakazem ministerialnym ujednolicono nazwę właściciela na rzymskokatolicką parafię św. Aposto


Ten obraz jest świadectwem prywatnej czci do Jana Sarkandra, która wyrażała się umieszczaniem Jego wizerunków nad bramami kamienic lub na ścianach mieszkań.


Bł. Jan Sarkander patronował też pierwszemu katolickiemu przytułkowi dla sierot, który powstał w 1910 r. pod patronatem Dziedzictwa Bł. Jana Sarkandra, z inicjatywy ks. Jana Ew. Mocki.


Od niedawna bł. Jan jest też opiekunem drugiego domu ss. Służebniczek przy ul. Mickiewicza (dawny dom p. Janko). W 1991 r. jedna z sióstr namalowała obraz Patrona.


Materialnych świadectw kultu ołomunieckiego Męczennika można się doszukać także w kościołach dekanatu skoczowskiego. W Bielowicku i Nierodzimiu znajdują się obrazy, a w Pierśćcu

na chórze kościelnym stoi statua bł. Jana ze Skoczowa. Także nowa parafia ks. franciszkanów w Górkach Wielkich dedykowana została Sarkandrowi. Od niedawna na ścianie ołtarzowej w kaplicy wisi obraz przedstawiający bł. Jana Sarkandra jako patrona budującego się kościoła.


Zatrzymując się na tych zewnętrznych, materialnych przejawach czci nie można zapomnieć, że wyrosły one ze szczerej pobożności, miłości skierowanej ku osobie Błogosławionego i mocnego przekonania o Jego opiece nad miastem. Były potwierdzeniem jednej ze starodawnych, sarkandrowskich pieśni:


„Szczęśliwaś kraino nasza, bo masz zastępcę u Boga, który prośby Twe przedkłada, gdy nadchodzi nędza sroga."
Urszula S. Korzonek
Sarkandrze
Skoczów nie pyta Dlaczego w płomieniach Dlaczego wyniosłeś milczenie nad życie —
— Skoczów nie pyta patrzy na krzyż Tam płonie odwaga płonie miłość 

 

 

Kalendarium pochodzi z „Kalendarza Skoczowskiego” 1993, udostępnionego dzięki uprzejmości Towarzystwa Miłośników Skoczowa.