Portal lska Cieszyskiego OX.PL
sylwester 2013
szukaj w portalu szukaj w google

Skoczów w dobie przemian. Rozwój

Diana Pieczonka-Giec

 

Skoczów w dobie przemian.

Rozwój „miasteczka nad Wisłą” w drugiej połowie XX wieku

 

Jeszcze czasem można spotkać się z określeniem „stary Skoczów” odnoszącym się do miasta, które istnieje jeszcze we wspomnieniach najstarszych mieszkańców, opowiada­niach, obrazach Edwarda Biszorskiego czy fotografiach Le­ona Pary. Dziś idylliczne pejzaże niezabudowanej Kaplicówki z pasącymi się owieczkami młodemu pokoleniu skoczowian mogą wydawać się zupełną abstrakcją. Jednak jeszcze kilka­dziesiąt lat temu tak wyglądało „miasteczko nad Wisłą”. Kres jego istnienia nastąpił w drugiej połowie XX wieku, kiedy wraz z dynamicznym rozwojem przemysłu ciężkiego doszło do znaczących zmian urbanistyczno–przestrzennych oraz demograficznych.


Skoczów przedwojenny był niewielki, choć rozcią­gał się po obu stronach Wisły, zabudowa miejska skupiała się przy kilku ulicach wokół rynku. Dominantą przestrzen­ną była ciężka sylwetka barokowego kościoła parafialnego, dla którego przeciwwagę stanowił neogotycki kościół ewange­licki, wzniesiony w połowie XIX wieku na stoku Kapliców­ki. Na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego stulecia, w związku z powstaniem cegielni, działalnością firmy budowla­nej rodziny Strizkich, ale też wielkim pożarem miasta w 1910 roku – miał miejsce ożywiony ruch budowlany. Przy wyzna­czonej końcem XIX wieku ulicy Kolejowej lokowane były
reprezentacyjne budynki użyteczności publicznej (hotel, sy­nagoga, sąd grodzki, szkoła) oraz wille znaczniejszych miesz­kańców. Nie wpłynęło to jednak znacząco na zmianę wyglądu miasta, którego zabudowa poza ścisłym centrum miała raczej wiejski charakter. Dogodne położenie Skoczowa pozwoliło na dość szybki rozwój przemysłu. Jednak aż do połowy XX wieku nie naruszał rolniczego charakteru miasta, przewa­żał za to przemysł lekki, a fabryki utrzymywały niskie za­trudnienie. Do momentu wybuchu drugiej wojny światowej mieszkańcy byli zróżnicowani zarówno pod względem na­rodowościowym (Polacy, Niemcy, Czesi, Żydzi), jak i wy­znaniowym. Po 1945 roku, w wyniku Holokaustu oraz przy­musowych przesiedleń ludności niemieckiej, w Skoczowie pozostali mieszkańcy deklarujący narodowość polską, choć odmiennych religii (przede wszystkim katolicy i ewangelicy augsburscy).


Pierwsze powojenne lata nie przyniosły w Skoczowie znaczących zmian, poza ubytkiem liczby mieszkańców (w 1939 r. — 5135 osób, zaś w 1946 r. — 4480
1) i koniecznością napra­wienia szkód wojennych; zakłady skoczowskie szybko podję­ły produkcję. W najbardziej zniszczonej garbarni już w grud­niu 1945 r. wyprodukowano i sprzedano pierwszą partię skór wierzchnich. Również dawne zakłady Hűckla oraz Heilper­nów na przełomie 1945/1946 roku podjęły produkcję, korzy­stając z pozostałych w magazynach surowców2. Stopniowo nastąpiło ich upaństwowienie i zmiana nazwy na Państwo­we Zakłady Przemysłu Kapeluszniczego „Polkap” (zwane też Zakładami Filcowymi) oraz Zakłady Przemysłu Wełnianego „Pledan”.


Wzrastało zatrudnienie, modernizowano wyposażenie, mnożyły się liczne osiągnięcia i innowacje w zakresie produk­cji
3. Załogi poszczególnych fabryk brały udział w organizo­waniu czynów społecznych na rzecz miasta4. Dużym wydarzeniem w Skoczowie była wystawa do­robku technicznego i racjonalizacji zorganizowana przez Za­kłady Przemysłu Wełnianego, w której wzięły udział m.in. Zakłady Garbarskie oraz Filcowe5. W dalszym ciągu funk­cjonowała betoniarnia, która została upaństwowiona, przy­bierając nazwę Kombinatu Budownictwa Ogólnego „Beskid” i wytwarzając gotowe elementy do budowy bloków mieszkal­nych. Powstało także kilka nowych miejsc pracy — od 1945 roku działało prywatne przedsiębiorstwo „Fundament”, zaj­mujące się odbudową mostów, upaństwowione początkiem lat 50. i przekształcone w Kierownictwo Grupy Robót, pod­legające Kieleckiemu Przedsiębiorstwu Robót Mostowych. W 1947 roku dawny zakład Jana Molina został połączony z warsztatem ślusarskim inżyniera Harlosa w jeden zakład państwowy, który od 1954 roku nosił nazwę Skoczowskich Za­kładów Sprzętu Pożarowego. Kilka lat później został prze­mianowany na Skoczowskie Zakłady Sprzętu Rolniczego i Ochronnego, produkujące m.in. jako jeden z dwóch zakła­dów w Polsce opryskiwacze dla rolnictwa6.


W 1948 roku powstała Stolarska Spółdzielnia Pracy, przekształcona po rozbudowie w Zakład Meblarski „Zameb”, wytwarzający meble kuchenne (tzw. kuchnie skoczowskie). Działalność rozpoczęła również Spółdzielnia Pracy Przemy­słu Ludowego i Artystycznego „Czantoria” wykonująca meble i sztukę użytkową dla sklepów Cepelii
7. W 1949 roku po­wstała Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”, zaś w la­tach 1946–51 Spółdzielnia Ludowa i Powszechna Spółdziel­nia Spożywców przejęły w mieście z rąk prywatnych nie tylko sklepy, a także restauracje8. W siedzibie dawnej fabryki sukna Inochowskiego stworzono przetwórnię owocowo–warzywną „Ogrodnik”. Dobrze prosperowała także Okręgowa Spółdziel­nia Mleczarska.


Pracownicy skoczowskich zakładów poza pracą zarob­kową podejmowali różne interesujące inicjatywy. Taką było m.in. zorganizowanie w styczniu 1970 roku Międzyzakładowej Olim­piady Kulturalnej, w której wzięły udział zakłady rywalizujące o tytuł najbardziej kulturalnego. W ramach akcji odbywały się
spotkania, wykłady, wycieczki do teatru, zawiązywały się koła plastyków–amatorów. W lutym 1970 roku otwarto Uniwersy­tet Powszechny w Miejskim Domu Kultury „Tryton”, którego słuchaczami byli pracownicy skoczowskich fabryk9.


Pomimo istnienia wielu zakładów pracy, kilkanaście lat po wojnie Skoczów nadal był niewielkim niezbyt rozwijają­cym się miasteczkiem. Do przeobrażenia w głównej mierze przyczynił się rozwój przemysłu metalowego, który nastą­pił w latach 60. Dla jego lokalizacji podstawowe znaczenie miały względy społeczno–gospodarcze, zwłaszcza niedalekie sąsiedztwo Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego i innych ośrodków przemysłowych (m.in. Bielska–Białej). Dużą rolę ode­grało też dobre położenie komunikacyjne umożliwiające ko­rzystanie zarówno z transportu drogowego, jak i kolejowego. Rozwój przemysłu był związany z ogólną falą powojennej in­dustrializacji, choć w Skoczowie proces ten przebiegał znacz­nie bardziej dynamicznie. Dotyczy to zwłaszcza lat 1965–1976, kiedy zatrudnienie w przemyśle Skoczowa wzrosło o 73% (pod­czas, gdy w całym przemyśle Polski o 38%), a liczba pracują­cych w tym sektorze w odniesieniu do liczby mieszkańców była ponad czterokrotnie wyższa od średniej krajowej.


Główną rolę odegrały tu dwa nowopowstałe zakła­dy — pierwszym była Odlewnia, która od 1947 roku działała jako spółka akcyjna w budynkach dawnej rafinerii spirytusu „Przetwór”. Początkowo sześcioosobowa załoga produko­wała odlewy maszynowe i armaturę, a od 1949 r. grzejniki
centralnego ogrzewania. Stopniowo zwiększano ilość pracow­ników i produkcję odlewów. Kiedy w 1952 r. zakład przeszedł pod zarząd państwowy, Odlewnia zatrudniała już 189 osób. Od 1962 roku zakład zaczął eksportować grzejniki żeberkowe do Włoch i Islandii. W latach 1964–69 dobudowano dwie hale produkcyjne, w których produkcja w znacznym stopniu była zmechanizowana, a jej zakres obejmował części do maszyn i samochodów. Pracownicy Odlewni osiągali znaczące sukcesy, skrupulatnie „rozdmuchiwane” przez prasę, m. in. w 1970 roku zakład zajął I miejsce ogólnopolskie w gospodarce materiało­wej (oszczędność surowców i materiałów, sposobów składo­wania i terminowości dostaw). W 1971 roku zatrudnionych było 900 osób, a Odlewnia została zreorganizowana, ponieważ od kwietnia weszła w skład Fabryki Samochodów Małolitra­żowych w Bielsku–Białej jako zakład nr 5. Jednocześnie dzięki staraniom pochodzącego z Cieszyna wicepremiera Francisz­ka Waniołki udało się pozyskać fundusze na dalszą rozbu­dowę zakładu, której koszt szacowano na dwa mld zł. 1 lip­ca 1973 roku rozpoczęto budowę nowej hali, przeznaczonej do odlewania bloków silnikowych i detali mechanicznych fia­ta 126 p. Zainstalowano w niej najnowocześniejsze, głównie importowane maszyny, zaś załoga podnosiła kwalifikacje na kursach we włoskich zakładach Fiata. Załoga unowocześnio­nej Odlewni powiększyła się o 900 pracowników. Pierwszy spust żeliwa w nowej hali odbył się już w lutym 1975 roku. W 1982 roku w Odlewni pracowało ponad 1800 osób.


Największym skoczowski zakładem, który zaczął powsta­wać w latach 60. jako filia macierzystego zakładu w Ustro­niu, była Kuźnia. W prasie lokalnej pojawiały się liczne za­powiedzi budowy zakładu oraz bloków mieszkalnych dla pracowników. 22 lipca 1963 roku ostatecznie zapadła de­cyzja budowy Kuźni, której realizacja miała być priorytetem w przemyśle ciężkim. Kombinat miał zaspokajać 100% zapo­trzebowania przemysłu motoryzacyjnego na odkuwki (od 25 tys. ton na rok już w pierwszym etapie budowy docelowo do 100 tys.). W założeniu miał to być zakład z ruchem zmecha­nizowanym i liniami automatycznymi. Inwestycja szacowana na niebagatelną sumę 377 mln zł zakładała m. in. rozbudowę stacji PKP, oczyszczalni ścieków, studni i dróg, a także bu­downictwa przyzakładowego.


Budowa Kuźni rozpoczęła się w kwietniu 1964 roku; pierwszy etap pracy zakładał całkowite uzbrojenie terenu, wykonanie dróg wewnętrznych i drogi dojazdowej, rozpoczę­cie budowy hali matrycowni, narzędziowni i kotłowni. Na rok 1965 zaplanowano budowę osiedla bloków mieszkalnych dla pracowników
20. Ostatecznie 2 listopada 1968 roku oddano do użytku najnowocześniejszą i największą w Polsce kuźnię matrycową. 1 stycznia 1972 roku również ją włączono do Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsku–Białej jako za­kład nr 4. Trzecim FSM–owskim zakładem w Skoczowie był otwarty w ten sam dzień Zakład nr 12 — dawny Zakład Sprzętu Rolniczego i Ochronnego, w którym stopniowo przeprofilo­wano produkcję, wykonując coraz więcej elementów na potrze­by motoryzacji, m. in. elementy dla Syreny i Fiata 126p.


Budowa Kuźni i rozbudowa Odlewni spowodowały, że gwałtownie wzrosło zatrudnienie; w latach 1970–76 w prze­myśle pracowało niespełna sześć tysięcy osób, co dało miastu 131 miejsce wśród ośrodków przemysłowych Polski. Choć pozostałe skoczowskie zakłady przemysłu lekkiego również zwiększały liczbę pracowników i odnosiły znaczące sukcesy, to jednak rozwój przemysłu ciężkiego był główną przyczyną zmiany wizerunku Skoczowa.


Pierwsze lata po zakończeniu drugiej wojny światowej niewiele zmieniły w krajobrazie miasta, poza naprawą szkód wojennych i modernizacją zakładów przemysłowych do końca lat 50–tych w sferze budownictwa mieszkaniowego panował zastój. Rynek Skoczowa jeszcze w latach 70–tych szpeciła wyrwa i pusty plac po budynkach zniszczonych w 1945 roku. Pojawiające się w prasie zapowiedzi pożyczek terminowych dla pracowników garbarni, chcących zbudować własny dom
oraz plany zbudowania bloku mieszkalnego dla 18 rodzin  były tylko kroplą w morzu i w żaden sposób nie mogły zaspokoić potrzeb mieszkaniowych rosnącej grupy Skoczowian.


Pierwszymi nowymi budynkami jednorodzinny­mi powstającymi w części miasta zwanej Łęgiem, były domy pracowników skoczowskich zakładów, którzy bez wymaganych zezwoleń wznieśli „robotnicze osiedle domów jednorodzin­nych”. Zasiedlanie rozpoczęli w 1957, a zakończyli w 1972 roku. Lokalna prasa opisywała m.in. problemy z wybudowa­niem sieci elektrycznej i drogi dojazdowej do osiedla.


Kolejną inicjatywą wychodzącą od pracowników Za­kładów Wełnianych, było zainteresowanie dyrektorów „Weł­ny”, Garbarni i Odlewni problemem braku mieszkań. Zaowo­cowało to wspólnym przedsięwzięciem w oparciu o tzw. dokumentację powtarzalną — początkiem lat 60–tych zbudo­wano trzy bloki zakładowe na terenie dawnego targowiska miejskiego (obecnie ul. Targowa). Wkrótce potem na osie­dlu powstało również drugie w Skoczowie przedszkole, odda­ne do użytku już we wrześniu 1963 roku.

Po zmianie przepisów o zakładaniu spółdzielni, również w Skoczowie 4 maja 1959 roku Międzyzakładowy Komi­tet Organizacyjny stwierdził konieczność założenia wspólnoty mieszkaniowej. Na walne zebranie członków założycieli w dniu 15 maja przybyło 65 osób — w tym przedstawi­ciele Powiatowej oraz Miejskiej Rady Narodowej i Związku Spółdzielni Mieszkaniowych w Katowicach. Ustalono nazwę Spółdzielnia Mieszkaniowa „Wspólnota”, uchwalono statut, plan działalności, preliminarz budowy, wybrano Radę Nad­zorczą i Zarząd Spółdzielni, który poczynił starania o pozy­skanie lokalizacji terenu wzgórza „Kaplicówka”. Zamówiono dokumentację budowlaną i zaczęto przyjmować dokumenty pracowników skoczowskich zakładów, zainteresowanych uzy­skaniem mieszkania.


Jednak wskutek problemów z wykonawcą dopiero w po­łowie 1964 roku rozpoczęto budowę trzech domów wielo­rodzinnych w centrum miasta przy ul. Objazdowej. Dwa pierwsze oddano w 1966 roku, kolejny rok później. Następne dwa blo­ki oddano do użytku dopiero w połowie lat 70–tych. Łącznie Spółdzielnia zbudowała pięć domów wielorodzinnych (179 mieszkań) z garażami i pawilonem handlowym. Osiedle na­zwano „Kaplicówka I”, w odróżnieniu od osiedla „Kaplicówka II”, składającego się z domów jednorodzinnych, które zaczę­ły wyrastać na wschodnim zboczu górującego nad miastem wzgórza.


Ważnym dla Skoczowa był rok 1967, w którym miasto obchodziło jubileusz 700–lecia nadania praw miejskich. Była to okazja do dokonania licznych podsumowań oraz przedstawie­nia planów na przyszłość
33. W ciągu 20 powojennych lat w mie­ście powstał Zakład Specjalny dla dzieci i Prewentorium dla  chorych na gruźlicę, Ośrodek Zdrowia, Dom Książki oraz szko­ły — Zasadnicza Szkoła Metalowa oraz Szkoła Gospodarstwa Domowego. Skoczów posiadał cztery piekarnie, ciastkarnię, pięć restauracji, bar mleczny i wytwórnię wód gazowanych. Rozbudowano sieć gazową, nową kanalizację i oczyszczalnię. W 1962 roku powstał w pawilonach powystawowych w parku nad Wisłą klub Związku Młodzieży Socjalistycznej i Związku Harcerstwa Polskiego, który w 1967 r. zmienił nazwę na Mię­dzyzakładowy Dom Kultury „Tryton” (bardzo prężnie działający — w samym 1969 roku zorganizowano 213 imprez, w któ­rych wzięło udział ponad 45 tys. osób).


Spektakularnym sukcesem było zajęcie pierwszego miej­sca w województwie, a drugiego w kraju w konkursie na „Mi­strza Gospodarności”. Natomiast ciągłe problemy przyczy­niało dzielące miasto skrzyżowanie dróg Katowice—Wisła i Bielsko-Biała—Cieszyn, na którym często dochodziło do wy­padków. Kłopotliwa była też obecność na płycie rynku stacji paliw oraz dworca autobusowego. Dopiero w 1963 roku od­dano do użytku budynek przy głównym skrzyżowaniu, a na sąsiedniej parceli ulokowano również stację benzynową.


Miasto jeszcze w dalszym ciągu zachowywało klimat „starego Skoczowa”, ale już coraz wyraźniejsze stawało się jego drugie „nowoczesne” oblicze, wyrażające się zarówno w szybkim tempie industrializacji, jak i budowie kolejnych osie­dli mieszkaniowych dla powiększającej się społeczności miej­skiej. W latach 1968–1969 zarząd spółdzielni mieszkaniowej opracował plan zabudowy osiedli — przy ulicach Targowej i Towarowej oraz przy ulicy Szewczyka. Już rok później ru­szyły pierwsze prace przy budowie osiedla na Targowej. Po­wstała kotłownia i budynek gospodarczy, a na kolejne mie­siące zaplanowano budowę bloków mieszkalnych
39. Tworzenie siedmiu bloków (353 mieszkań) kotłowni, garaży i pawilonu handlowo–administracyjnego trwało do 1974 roku.


W związku z budową skoczowskiej Kuźni w dziel­nicy Bajerki, zaczęła się rozwijać prawobrzeżna część Sko­czowa. Już wcześniej zbudowano w dzielnicy Zabawa trzecią szkołę podstawową. W momencie podjęcia decyzji o budo­wie nowoczesnego zakładu planowano wzniesienie mieszkań dla pracowników, jednak wcześniej zostały zbudowane dwa hotele robotnicze, służące wielu młodym ludziom przyjeż­dżającym „za pracą” do Skoczowa. Do budowy spółdzielczego osiedla przy ul. Szewczyka, składającego się z czterech bloków mieszkalnych (225 mieszkań), garaży i pawilonu handlowego, przystąpiono dopiero początkiem lat 70–tych
42. Równolegle FSM rozpoczął budowę kolejnego przedszkola, przeznaczo­nego głównie dla dzieci pracowników. W 1974 roku przy boisku Klubu Sportowego „Beskid” powstał okazały pawilon sportowy. Zaczęto również budować basen kryty, jednak in­westycja nie została zakończona i przez wiele lat metalowa konstrukcja brzydziła panoramę miasta.


W połowie lat 70–tych po raz pierwszy pojawiła się w prasie informacja o projekcie budowy „nowego Skoczo­wa”
45. W związku z dużym rozwojem przemysłu Zarząd spół­dzielni mieszkaniowej planował wznoszenie kolejnych bloków mieszkalnych na miejscu wyburzonej starej zabudowy (z wy­łączeniem rynku i przyległych uliczek). Równocześnie trwały prace projektowe nad dzielnicą Dolny Bór, gdzie miało po­wstać osiedle dla 6000 osób. Do 1980 roku planowano zbudo­wanie 30 bloków mieszkalnych oraz przynajmniej 80 domów jednorodzinnych, jednak do realizacji ostatecznie nie doszło.


W latach 1971–1973 opracowano projekt osiedla „Gór­ny Bór”, który narodził się z narastającej potrzeby zapewnienia mieszkań dla coraz większej grupy ludzi, dojeżdżających do skoczowskich zakładów (na niespełna osiem tys. mieszkań­ców, fabryki zatrudniały już wówczas ok. sześć tys. osób). Po raz kolejny powtórzono hasło budowy „nowego Skoczowa”, co było o tyle zasadne, że projekt opracowany przez cieszyń­skich architektów Weronikę i Zbigniewa Kołderów zakładał powstanie samowystarczalnego miasteczka, obejmującego ob­szar ponad 21 hektarów przy ul. Górny Bór. Na tym terenie zaprojektowano 25 bloków mieszkalnych z 1770 mieszkania­mi, które mogły pomieścić ok. 6830 osób. Poza tym zapla­nowano zbudowanie żłobka, przedszkola, szkoły podstawowej i średniej, domu kultury oraz obiektów sportowych, stworze­nie placu zabaw dla dzieci, a także trzech zespołów handlo­wo–użytkowych, ośrodka zdrowia, supermarketu, restauracji, kawiarni, itp. Założono również, że osiedle powinno posiadać dużą ilość terenów zielonych oraz, że należy ograniczyć ruch kołowy.


Już w kwietniu 1973 roku Urząd Miasta i Gminy Sko­czów przekazał spółdzielni mieszkaniowej teren pod budowę przyszłego osiedla, gdzie rozpoczęto prace przygotowawcze. Budowa ciągnęła się do 1987 roku, a planowano jeszcze pozy­skanie zgody na budowę kolejnych bloków, zarówno na Górnym Borze, jak i na ul. Wiślańskiej. Wystąpiły jednak liczne pro­blemy, związane m.in. z brakiem wody i wyznaczeniem stref ochronnych od zakładów przemysłowych. Dalsza rozbudowa miasta stanęła pod znakiem zapytania, chociaż wciąż rozwa­żano możliwość wzniesienia osiedla na Dolnym Borze, które miało być częściowo zasiedlone przez rodziny górnicze.


Dekada lat 70–tych była czasem największych prze­obrażeń w pejzażu miejskim Skoczowa. Osiedle domów jedno­rodzinnych oraz cztery bloki mieszkalne na wzgórzu Kaplicówka to najważniejsze efekty ruchu budowlanego, którego rozmach zadziwiał wielością inwestycji w budownictwie mieszkalnym czy rozbudowie zakładów przemysłowych. Potwierdzeniem wzrostu znaczenia była chociażby budowa nowoczesnego pa­wilonu handlowego WSS „Społem”, największej wówczas pla­cówki tego typu w województwie bielskim. Druga połowa lat 80–tych to okres zakończenia inwestycji na wielką ska­lę, co było związane z sytuacją polityczną i zmianą przepisów udzielania dopłat do inwestycji spółdzielczych.

Powstały wte­dy głównie pojedyncze budynki użyteczności publicznej, takie jak: nowoczesna przychodnia lekarska przy ul. Krzywej
czy Bank Spółdzielczy przy ul. Objazdowej. Interesującą kwestią, która nie doczekała się jeszcze na­leżytego opracowania, jest szybki przyrost liczby mieszkań­ców Skoczowa na przestrzeni kilkunastu lat oraz związane z nim problemy. Do lat 60–tych XX wieku miasto liczyło kilka ty­sięcy mieszkańców (jeszcze w 1960 roku mniej niż 6,5 tys.), a skoczowianie stanowili zamkniętą społeczność, choć różnili się wyznaniem, a wcześniej także narodowością, łączyło ich miejsce zamieszkania, tradycje, poczucie wspólnoty lokalnej. Rozbudowa przemysłu metalowego spowodowała konieczność wzrostu zatrudnienia w latach 1965–1976, a ponieważ two­rzenie miejsc pracy wyprzedzało rozwój budownictwa miesz­kalnego, największy przyrost ludności był przesunięty w cza­sie na lata 1970–1980, kiedy miastu przybyło ponad pięć tys. Mieszkańców. Za pracą przyjeżdżali z północnej, środkowej i wschodniej Polski głównie młodzi, dwudziestoletni ludzie, dążący do osiedlenia się na stałe. Często po otrzymaniu pra­cy przyjezdni zawierali w swoim gronie związki małżeńskie, co ułatwiało otrzymanie mieszkania i życiowy start. W związ­ku z tym, końcem lat 70–tych Skoczów miał przyrost natural­ny znacznie wyższy niż przeciętnie w Polsce, sięgający 17,7.


Wraz ze wzrostem ludności napływowej, nasiliły się problemy o podłożu społecznym. Występowały trudności we wzajemnej adaptacji, przejawiającej się w niechęci, a niekiedy wrogości obu stron. Wydłużyła się też kolejka oczekujących na mieszkania, tym bardziej, że 30–40% oddawanych do użyt­ku mieszkań otrzymywały do dyspozycji miejscowe zakłady pracy, a przybyli mieli często pierwszeństwo przed dłużej oczekującymi. Przyczyniło się to do rozłamu jednolitej wcze­śniej społeczności i niepisanego podziału na miejscowych i obcych. Integracja obu grup wymaga z pewnością dłuższego czasu niż jedno pokolenie, które urodziło się i już osiągnęło dorosłość w swojej „małej ojczyźnie”.


Okres kilkudziesięciu ostatnich lat otwiera przedział czasowy szczególny dla Skoczowa. Industrializacja miasta, a zwłaszcza rozwój przemysłu ciężkiego przyczynił się do po­wstania tak wielu miejsc pracy, że po raz pierwszy w historii trzeba było pracowników szukać daleko poza granicami Ślą­ska Cieszyńskiego. Ten fakt spowodował konieczną ożywioną działalność budowlaną — pojawił się nowy element w krajobra­zie miasta–osiedla bloków mieszkalnych, swoiste „sypialnie”, do dnia dzisiejszego słabo zintegrowane ze starszą zabudową miasta. Napływ młodych ludzi z różnych części Polski przy­czynił się do załamania jednolitego społeczeństwa „skoczo­wioków” i powstania podziału na miejscowych oraz przyjezd­nych. Jednocześnie nagły, wysoki przyrost ludności (według badań o 65%) spowodował liczne problemy organizacyjne, jak np. konieczność powiększenia bądź zwiększenia ilości placó­wek oświatowych.


Czy można zatem mówić o starym i nowym Skoczowie? Zmiany, które wzięły początek w rozbudowie przemysłu rze­czywiście doprowadziły do wykształcenia nowego wizerunku miasta, zarówno w warstwie architektonicznej, jak i ludnościo­wej. Wydaje się jednak, że tworzenie antagonistycznych pojęć ma bardziej źródło psychologiczne — tkwi w chęci podtrzy­mania swoistego mitu o raju utraconym, jaki rodowici Sko­czowianie starszego pokolenia chcą widzieć w miasteczku swo­jego dzieciństwa.

 

 

Kalendarium pochodzi z „XVI Kalendarza Miłośników Skoczowa” 2015, udostępnionego dzięki uprzejmości Towarzystwa Miłośników Skoczowa.