Portal lska Cieszyskiego OX.PL
sylwester 2013
szukaj w portalu szukaj w google

POEZJA Anna Mazur

Anna Mazur

 

Urodziła się w 1948 r Mieszka w Drogomyślu. Z wykształcenia-ekonomista. Pracuje w administracji szkoły. Przewodniczy istniejącej od 15 lat Grupie Twórczej „Strumień". Od 12 lat jest członkinią KL „Nadolzie" w Cieszynie, od roku jego prezesem. Wydała trzy zbiorki poetyckie. Jej wiersze drukowane były w różnych czasopismach i antologiach. Otrzymała kilka nagród i wyróżnień w konkursach literackich, w tym także za prozę poetycką. Znana jako autorka scenariuszy koncertów muzyki i poezji pn. „ Jesienne wiatru granie". Jej teksty z muzyką Bernarda Tronta, znalazły się na płycie CD oraz kasetach magnetofonowych. Posiada odznakę „Zasłużony Działacz Kultury" przyznanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

***

 

odwiecznym marszem pątników

czas spisuje historię

miarowe kroki z góry Synaj

podążają w stronę Golgoty

po co Ci było Panie umierać

byłeś cieślą i rybakiem

ale chciałeś leczyć dusze

miałeś chleba i wina pod dostatkiem

a Ty zarzuciłeś na ramiona

ciało i krew i przed nami

poniosłeś w zagmatwane życie

rozdarli nas Twoi słudzy

co każą się pisać z dużej litery

rozstawili po kątach

czterech stron świata

ale Ty nas odnajdziesz

prawda że odnajdziesz

 

***

 

Nieuchronność

 

wbijają się w duszę

jak kolce ostu

 

tak niewiele

braliśmy

zawsze z umiarem

ostrożnie zrywając

każdy' następny płatek

 

a mimo to

nadeszła jesień

 

***

 

 

 

Wieczorna retrospekcja

 

pochylasz mnie jak różę

którą przed paroma minutami

wiatr boleśnie chłostał

 

bezsilność jest jedyną

zaobserwowaną oznaką obrony

 

osypały się płatki

i nieważne czy było ich

milion czy dwa

 

***

 

Przestrzeń

 

nie odchodź za siódmą górę

tylko w bajce wszystko

dobrze się kończy

 

życie jest grane na żywo

klatka po klatce

 

kiedy jesteś blisko

znikają węzły gordyjskie

moich myśli

 

***

 

Każdy powód jest dobry

 

kiczowate malowidło

jest doskonałym zwrotnikiem myśli

 

za każdym razem kiedy patrzę

puchną źrenice duszy od

rozczochranych bohomazów

 

za każdym razem...

podchodzę do tej samej sprawy

smutniejsza o tęczę

 

 

 

 

 

Artykuł pochodzi z „Kalendarza Miłośników Skoczowa” udostępniony dzięki uprzejmości Towarzystwa Miłośników Skoczowa.