Portal lska Cieszyskiego OX.PL
sylwester 2013
szukaj w portalu szukaj w google

Od przykładu cierpliwości do beatu

Grzegorz Mentel

OD „PRZYKŁADU CIERPLIWOŚCI DO „BEATU"

Moja przygoda z uprawianiem rocka rozpoczęła się w roku 1982 kiedy to wraz z Markiem Bojdą Grzegorzem Nowakiem oraz Jarosławem Kudłą (obywatele Sko­czowa) założyliśmy grupę o nazwie „Przykład Cierpliwości" - no o tym to mogłaby opowiedzieć jedynie nieżyjąca już niestety pracownica jednego z nieistniejących już w tym mieście domów kultury.


Po pierwszych występach okazało się jednak, że grono wielbicieli ma spore kło­poty z wyskandowaniem naszej nazwy, a ponadto skład grupy powiększył się o Eu­ geniusza Gasia (organy „Vermona") w związku z czym postanowiliśmy zmienić na­ zwę na „ZSZ" co oznaczało „Zły Stan Zdrowia". Nazwa ta była owocem rzeczywistego stanu zdrowia członków grupy po konsumpcji smakołyków urodzinowych jed­nego z nas.


Po zorganizowaniu w 1983 roku przeglądu zespołów rockowych w „Trytonie", (który ze względu na brak konkurencji w nietypowym wydobywaniu dźwięków udało nam się wygrać) zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu nowe formacje uprawia­jące popularne wówczas odmiany rocka - punk, „nowa fala", itd.


Byliśmy przez to zmuszeni do ustalenia jakiegoś stabilnego składu (do czego doszło dopiero w 1994 roku) tym bardziej, że wydawało się nam, że dorównujemy już prawie „Pink Floyd" czy „Genesis" i czas aby odkrył ten psychodeliczny zespól jakiś zabłąkany (a może obłąkany) przedstawiciel krajowego a najlepiej angielskie­ go biznesu muzycznego, rozmiłowany szczególnie w rocku symfonicznym (bo by­liśmy przekonani, że taki właśnie gatunek gramy).


Marzenia spełniły się połowicznie, tzn. zagraliśmy w Andrychowie w nowym składzie (składów było tyle, że pozwolę sobie wymienić je później) bez nowego perkusisty, któremu nawalił motocykl i nie dojechał - nawiasem mówiąc chyba tyl­ko raz udało mu się dojechać o czasie.


Po drodze braliśmy również udział w różnych lokalnych przeglądach, między innymi w bielskim „Rockoszu" chyba w 1983 roku - nie pamiętam. Zabawa była świetna, natomiast graliśmy koszmarnie i trzeba było kilku lat żeby zdać sobie z te­ go sprawę. Skład zespołu zmieniał się prawie z miesiąca na miesiąc, a kiedy w koń­cu się ustabilizował - wszystko się znowu poplątało.

 

W 1984 roku jesienią otrzymałem powołanie do wojska, gdzie grywałem przede wszystkim na „trąbkach", a w wolnych chwilach brzdęgoliłem tkliwe, liryczne i tęsk­ne songi o miłosnej udręce, wolności, chamstwie i brudnej polityce.


No cóż, koledzy nie czekali na mnie (Genek Gaś zmarł w wojsku, a inni właś­ciwie zrezygnowali z dalszego grania), zresztą mój dotychczasowy stan cywilny był wyraźnie zagrożony więc przez jakieś kilkanaście miesięcy grało mi wyłącz­ nie w głowie.


Jesienią 1987 czy 1988 roku postanowiłem odtworzyć jakiś zespół, ponieważ granie było dla mnie jakimś prawie narkotycznym hobby. Udało się", wspólnie z Jackiem Malczykiem oraz Radosławem Szuranem (obaj z Żywca) założyliśmy for­ mację blues'ową.


Blues, owszem - bardzo miłe klimaty, tyle, że z Żywca do Skoczowa daleko, na dodatek pojawiły się moje zapowiedzi przedślubne i trzeba było poświęcić czas dla celów sakramentalnych. Kolejny skład rozpadł się i nie sądziłem, że kiedykolwiek uda mi się jeszcze coś poskładać.


Tymczasem zimą 1991 roku zostałem nawiedzony przez skoczowskiego bas-gitarzystę Romana Szonowskiego, który mi zaproponował wspólne muzykowa­ nie wraz z jego bratem Sławkiem (przyuczonym do gry na perkusji). I znowu się zaczęło.


Jak to chyba nam już pisane - kłopoty personalne w grupie zdawały się nie koń­ czyć, ale przez lata przyzwyczailiśmy się do tego i jakoś zawsze udawało się wy­ brnąć z przygnębiających sytuacji.


Zespół w obecnym składzie uformował się zimą 1994 roku, kiedy to po wielu zmianach składu związanych z poszukiwaniem gitarzysty basowego do grupy do okoptowano Grzegorza Nowickiego.


Muzyka, którą uprawiamy jest mieszaniną niepopularnej odmiany niedefinio-wanego gatunku angielskiego rock'a, której twórcą był (a właściwie jest) Robert Fripp („King Crimson") oraz klimatów muzycznych tworzonych przez takich wy­ konawców jak „United Kingdom", Peter Gabriel, „Rush" itp.


SPIS OSÓB TWORZĄCYCH KOLEJNE SKŁADY GRUPY:


1. ..Przykład Cierpliwości,': Marek Bojda - git. śpiew; Jarosław Kudła - git.; basowa; Grzegorz Nowak - perkusja; Grzegorz Mentel - gitara.

2. ,,Zły Stan Zdrowia": Marek Bojda - gitara, śpiew; Eugeniusz Gaś - git. ba­ sowa, organy; Marek Gaś - perkusja; Grzegorz Mentel - gitara, śpiew; Ireneusz Woź­ nica - gitara basowa; Jarosław Kudła - gitara basowa; Leszek Bylica - perkusja;Ka-zimierz Nędzka - perkusja; Jakub Herok - instr. klawiszowe; Radosław Szuran -perkusja; Jacek Malczyk - gitara basowa; Roman Szonowski - gitara basowa;Sła-womir Szonowski - perkusja; Artur Markiewicz - gitara.

3.      After Birds": Artur Markiewicz - gitara; Grzegorz Mentel - gitara, śpiew; Sławomir Szonowski - perkusja; Bohdan Palowski - gitara basowa, śpiew; Grze­gorz Nowicki - gitara basowa; trzech innych gitarzystów basowych, których na­zwisk nie zapamiętałem; Sebastian Juraszek - instr. klawiszowe.

4.       „Beat": Artur Markiewicz - gitara; Grzegorz Mentel - gitara, śpiew; Sławo­ mir Szonowski - perkusja; Grzegorz Nowicki - gitara basowa; Leszek Małyjurek -instr. perkusyjne.


Kończąc, nie można zapomnieć o wszystkich innych osobach i instytucjach, które bezpośrednio pomogły w funkcjonowaniu zespołu. Od kilku lat, dzięki uprzejmości a przede wszystkim gościnności Państwa Anieli i Gustawa Szonowskich możemy prowadzić próby w ich budynku mieszczącym się w Międzyświeciu - gdzie spokój oraz swoboda dobom terminów prób w sposób nie­ wymierny sprzyja naszej działalności.

Nie można również zapomnieć o pomocy jakiej udzielił nam Urząd Miejski w Skoczowie.

 

Przy okazji redagowania tej informacji pragnę podziękować państwu Szonowskim, pani Jolancie Pelic, pani Janinie Żagań, pani Małgorzacie Orawskiej, pani Halinie Raszyk, Zarządowi Miasta i wszystkim osobom, dzięki którym możemy realizować swoją pasję.

 

Kalendarium pochodzi z „Kalendarza Miłośników Skoczowa” 1997, udostępnionego dzięki uprzejmości Towarzystwa Miłośników Skoczowa.