Portal lska Cieszyskiego OX.PL
sylwester 2013
szukaj w portalu szukaj w google

Szkoła przy ulicy Bielskiej

Robert Orawski

Szkoła przy ulicy Bielskiej

 

W latach 1806-1860 niewiele zmieniło się w maleńkiej skoczowskiej szkole. Pozostała bowiem najniżej zorganizowaną, dwuklasową i jednoizbową szkółką, jakich wiele było w ówczesnej monarchii austriackiej, mimo że patronowała jej Komora Cieszyńska. Uczęsz­czało do niej 156 chłopców i 92 dziewcząt, co dowodzi, iż klasy były liczne i ledwie mieściły się w starym budynku nieopodal kościoła. W tych trudnych warunkach pracowali tam wytrawni nauczyciele, Jan Strobel, Adam Sikora, Antoni Juraszek, Leopold Zając, Franciszek Wykopał, Franciszek Fiksek. Za swój wysiłek otrzymywali oni niewielkie wy­nagrodzenie sięgające zazwyczaj 200 złotych reńskich i 11 siąg drewna. Uczyli ortografii i stylistyki, religii, kaligrafii, czytania, łaciny i rachunków. Tymczasem z roku na rok przybywało uczniów. To zaś zmusiło władze kościelne i gminne do zwiększenia ilości oddziałów w szkole i poszukiwania dla nich nowych, zastępczych pomieszczeń. 2 listopada 1858 r. powstały trzy oddziały, a dwa lata później, to jest 30 czerwca 1860 r. kolejny. Kierownikiem szkoły został Jan Szonowski. Na mocy dekretu Jeneralnego Wikariatu z 17 września 1862 r. przyjął on stanowisko po Wacławie Horaku. Zajęcia szkolne z koniecz­ności odbywały się w różnych, nieprzystosowanych do tego celu salach. W r. 1865 klasy I i IV uczyły się w ratuszu, a dwie pozostałe w budynkach miejskich przy kościele. Uczenie w takim systemie było problemem dla Maksymiliana Szewczyka (od r. 1861), Jana Wanzika, Adama Kozła, Antoniego Nogóla, Józefa Ruśniaka, Rudolfa Niebroga, Leopolda Podżornego, Józefa Niebrója oraz Antoniego Lieberta. Świadczą o tym zapiski w ocalałych dziennikach lekcyjnych z lat 1842-1860.


W r. 1866 powstała Rada Szkolna Krajowa, nadzorująca szkolnictwo ludowe. Jej poczy­nania wsparła reforma oświaty z r. 1869 przeprowadzona za panowania Franciszka Józe­fa I. Wprowadzono powszechny 8-letni obowiązek szkolny w formie dwustopniowej, pię­cioletnią szkołę ludową wraz z jej nadbudową w postaci trzyletniej szkoły wydziałowej.


Niestety rozporządzenia nowej ustawy szkolnej w Skoczowie, stanęły pod znakiem zapy­tania ze względów lokalowych. W mieście nie było szkoły z prawdziwego zdarzenia, spełniającej wymagania i ambicje skoczowian, gdyż maleńka szkółka wespół z pomiesz­czeniami zastępczymi z trudem mieściła wszystkie zobowiązane do nauki dzieci, tym bardziej, że 5 sierpnia 1870 roku została podniesiona organizacyjnie do 5 klas. Budowa nowej szkoły stała się więc naglącą koniecznością. Rychło do niej przystąpiono z inicjatywy Jana Szonowskiego i jego zastępcy Antoniego Lieberta. 24 sierpnia 1872 roku rozpoczęto roboty budowlane na parceli przy ulicy Bielskiej ofiarowanej miastu przez właściciela dóbr Komory Cieszyńskiej, arcyksięcia Albrechta. Władze Skoczowa zaciągnę­ły na ten cel pożyczkę w Śląskim Banku, rozłożoną w spłatach na 35 lat.


Już 1 września następnego roku stanął jednopiętrowy gmach, mieszczący 6 sal lekcyj­nych, gabinet pomocy naukowych i mieszkanie służbowe dyrektora.


W uroczystym otwarciu nowej szkoły 1 października 1873 roku, wzięli udział licznie zgromadzeni mieszkańcy miasta. Okolicznościowe przemówienia wygłosili: Fritz Fulde -budowniczy, Ferdynand Szewczyk - burmistrz, radny miejski Franciszek Waliczek i dyrektor Jan Szonowski. Po przekazaniu kluczy przy podniesionej chorągwi szkolnej


1 odśpiewaniu przez dzieci pieśni dziękczynnej, w ogrodzie miejskim odbyła się zabawa, w której wzięli udział prawie wszyscy mieszkańcy Skoczowa.


Nowy budynek od razu w pierwszym roku działalności okazał się za mały. Na powrót urządzono na pierwszym piętrze sąsiedniego zamku dwie klasy, a stopień organizacyjny szkoły podniesiono jedynie do sześciu klas.


Uczono matematyki z geometrią, przyrody, fizyki, rysunku geometrycznego, religii, czy­tania, pisania, mówienia, geografii z historią, śpiewu i gimnastyki, którą prowadzono w budynku, gdzie obecnie znajduje się kino, w ogrodzie miejskim.


Wybitny syn miasta Karol Praus, który rozpoczął swą edukację w prowizorycznej, za­stępczej salce lekcyjnej w ratuszu, a ukończył w zakresie szkoły ludowej w roku 1875 w nowym budynku, tak wspomina w swojej autobiografii: "Niektórzy moi nauczyciele potrafili wyśmienicie przez planowo ukierunkowane wycieczki botaniczne, rozbudzać miłość i zbliżać do przyrody. Ćwiczenia gimnastyczne, zabawy, wycieczki szkolne dodawały uroku życiu szkolnemu. Płacząc pożegnałem szkołę w 1875 roku".


Jan Szonowski obok pracy zawodowej zajmował się propagowaniem jedwabnictwa. Zasa­dził drzewa morwowe i uczył dorosłych oraz młodzież produkcji kokonów jedwabnika. Równolegle organizował kursy gospodarcze dla dziewcząt i chłopców, którzy opuścili szkołę po wypełnieniu obowiązku szkolnego. Kursy te były zaczątkiem powstałej z jego inicjatywy trzyletniej, wieczorowej Rzemieślniczej Szkoły Dokształcającej. Mimo ciasnoty umieszczono ją w gmachu szkolnym przy ulicy Bielskiej. Było to prawdziwe dobrodziejs­two dla uczniów terminujących u miejscowych rzemieślników, nie musieli już dojeżdżać do podobnych szkół w Bielsku czy Cieszynie.


Otwarcie tej szkoły nastąpiło 1 grudnia 1888 roku i od razu w pierwszym roku wstąpiło do niej aż 79 chłopców w wieku 14-15 lat. Kierownik Jan Szonowski, wspólnie z 9-osobowym komitetem pod przewodnictwem kupca Karola Sohlicha, starał się o wszel­kie możliwe dotacje, wspierające działalność nowej placówki oświatowej.


Wykładali w niej nauczyciele miejscowej szkoły ludowej, a od 1893 i wydziałowej. Tygodniowy plan nauczania przewidywał naukę następujących przedmiotów: w klasie przygotowawczej - czytania i pisania, rachunków i rysunków, w klasie I - handlowości, rachunków i rysunków geometrycznych oraz wolnoręcznych, w klasie II - handlowości, rachunkowości z księgowością i rysunku zawodowego.


Szkoła wydawała co roku sprawozdanie w formie broszurki, zawierającej wiele ciekawych informacji o absolwentach i wynikach nauczania. Zachowała się książeczka podsumowująca rok szkolny 1898/99. Dowiadujemy się z niej, że przy ulicy Bielskiej pobierało naukę 4 ślusarzy budowlanych, 8 stolarzy budowlanych i meblowych,


2 bednarzy, 1 kowal, 2 introligatorów, 5 garncarzy, 2 malarzy pokojowych, 1 farbiarz,

3 garbarzy, 13 piekarzy, 11 rzeźników, 15 kupców, 1 piernikarz, 1 handlarz skórą 1 murarz i 3 szczotkarzy.

72

Kalendarz Miłośników Skoczowa


Rok szkolny rozpoczynał się 1 października, a kończył w maju egzaminami, wystawą prac uczniów i uroczystą akademią, w której brali udział przedstawiciele władz szkolnych i miejskich. Kierownik szkoły składał sprawozdanie, a burmistrz wygłaszał okolicznościo­we przemówienie.


W 1901 r. w szkole były dwa oddziały o specjalności kupieckiej i rękodzielniczej. Dodatkowy dział otwarto dwa lata później, kiedy w szkole były już 4 klasy. Wtedy też wprowadzono 2 letni obowiązek szkolny, właściwy dla placówki wielozawodowej. Zwię­kszono przy tym wymiar nauki w tygodniu, który teraz obejmował 8 godzin. Rok szkolny miał 7-8 miesięcy. Doszła korespondencja handlowa, geografia i historia mieszczaństwa, a w niedzielę do południa wykładano także geometrię.


Ponad 20 lat borykano się z przepełnieniem klas i z trudnymi warunkami, w jakich odbywała się nauka w szkole przy ulicy Bielskiej. W r. 1900 miejscowa Rada Szkolna zrezygnowała ze szkoły koedukacyjnej, tworząc najpierw 6-letnią, a potem 7-letnią szkołę ludową dla dziewcząt i osobną dla chłopców, obejmującą 5 klasową szkołę ludową i 3-klasową wydziałową. Nie było jednak sposobu na pomieszczenie w budynku dodatko­wych klas. Nawet dwie zastępcze sale w zamku nie poprawiły sytuacji, która z roku na rok stawała się coraz trudniejsza. W jednym pomieszczeniu uczyło się 100 i więcej dzieci.


W końcu w r. 1901 przystąpiono w Skoczowie do budowy nowego gmachu szkolnego przy ulicy Kolejowej. 23 sierpnia 1903 r. umieszczono w nim wreszcie szkołę ludową i wydziałową dla chłopców. Przy ulicy Bielskiej poprawiły się wreszcie warunki pracy nauczycieli i dziewcząt z tamtejszej szkoły ludowej. Nie było już kłopotów z nauczaniem religii, czytania, pisania, mówienia, rachunków z geometrią, historii naturalnej w przyro­dą, geografii z historią, rysunków, śpiewu i gimnastyki. Języka polskiego uczono nieobli­gatoryjnie. W pierwszej klasie dzieci mogły się jeszcze nim posługiwać ale w następnych obowiązywał już język niemiecki, który wychowawca stopniowo rozszerzał na wszystkie przedmioty. W klasach wyższych językiem wykładowym był już tylko niemiecki. W szkole i poza nią nie było wolno mówić po polsku, choć większość dzieci porozumiewała się między sobą i w domu jedynie w tym języku. Pisano zaś na tabliczkach łupkowych formatu około A-4 rysikiem z tego samego tworzywa. Posługiwano się liternictwem gotyckim, a nauczyciele zwracali baczną uwagę na kaligrafię.


Dziewczęta wychowywano w duchu austriackiego patriotyzmu, przepełnionego kultem cesarza i cesarskiej rodziny, uosabiających państwo. Bardzo uroczyście obchodzono święta państwowe, cesarskie urodziny i imieniny, czy kolejne rocznice jego panowania. Z tych okazji urządzano akademie, poprzedzane nabożeństwami za cesarza i ojczyznę. Uczennice deklamowały wiersze klasyków niemieckich i śpiewały pieśni patriotyczne. Występował chór i kółko dramatyczne. Szkołę odwiedzali członkowie rodziny Habsburgów. Tak ukie­runkowane wychowanie młodego pokolenia, ugruntowało na trwałe w świadomości wielu ludzi idealistyczny wizerunek cesarza.


W roku szkolnym 1904/05 uczęszczało "na Bielską" 277 uczennic, a pięć lat później 303. W wyższych klasach większość zajęć skupiała się na robótkach ręcznych i prowadzeniu gospodarstwa domowego, a w skład zespołu nauczycielskiego wchodzili: Henryk Geyer, Aleksander Krpetz, Karol Prochaska, Walenty Sikora, Maria Fiala, Julia Knappe i Elwira Swoboda. Lekcje religii prowadzili duchowni lokalnych wyznań.   •


Stoją: Aleksander Krpetz, Elwira Swoboda, Maria Fiala, Julia Knape, P. Wetterl, Henryk Geyer. Siedzą: Karol Prochaska, Rabin dr. Marmorstein, ks. Ozana, dyr. Franciszek Gołyszny, ks. Edward Rduch, Walenty Sikora.


Rok szkolny rozpoczynał się w połowie września, a kończył w lipcu następnego roku. Oba te dni obchodzono bardzo uroczyście, podobnie jak w szkole rzemieślniczej, która od sierpnia 1903 r. miała swą siedzibę przy ul. Kolejowej. Odbywały się nabożeństwa i akademie. Uczestniczyli w nich przedstawiciele miasta i władz szkolnych. Były recytacje i popisy śpiewacze. Występował teatrzyk szkolny. Prezentowano prace dziewcząt i rysunki. Po południu zaś odbywał się festyn, nad którym czuwał komitet rodzicielski.


I wojna światowa odbiła się mocnym piętnem na ówczesnej oświacie. Nawet ze szkoły dla dziewcząt powołano kilku nauczycieli na front. Budynek dwukrotnie zajmowało wojsko. Najpierw na potrzeby 31 Regimentu Obrony Narodowej, a potem na szpital polowy. Przerwy w nauce trwały czasami do 2 miesięcy. Często też z okazji zwycięstw na froncie, zbiórek pieniężnych i świąt państwowych zawieszano zajęcia lekcyjne. Dawał się we znaki głód i choroby. Dużo dzieci zmarło lub zostało sierotami. Koniec wojny przyjęto z powszechną ulgą, a w Cieszynie zawiązała się już Rada Narodowa Księstwa Cieszyń­skiego.


W rok po odzyskaniu niepodległości zreorganizowano oświatę w Skoczowie pod względem narodowościowym. Szkoła pozostała niemiecko-języczna, przekształcono ją w 7-klasową Szkołę Ludową.


Stopniowo przejmowane przez szkołę polską, mieszczącą się przy ul. Mickiewicza, której dyrektorem był Jan Żebrok. W 1931 r. szkoła niemiecka uległa likwidacji z powodu braku uczniów.

W 1933 r. szkoła mieściła się w dwóch budynkach (przy ul. Bielskiej i ul. Mickiewicza). Podzielono ją na dwie odrębne placówki. Przy ul. Bielskiej utworzono 6-klasową, a później 7-klasową Szkołę Powszechną im. Ignacego Paderewskiego. Do XII 1937 r. kierował nią Rudolf Kukucz, prężnie działający w skoczowskim Kole Macierzy Szkolnej. Wspólnie z innymi nauczycielami prowadził działalność kulturalno-oświatowa, w tym czasie rozwi­jały się harcerstwo, sport szkolny, koła zainteresowań, działały drużyny jordanowskie.


W 1937 r. kierownikiem szkoły został Paweł Pszczółka i pełnił tę funkcję do wybuchu II wojny. W czasie wojny budynek przy ul. Bielskiej był siedzibą niemieckiej 7-klasowej Szkoły Ludowej. Po wojnie kierownikiem szkoły został Bolesław Kozieł. Kierownikiem szkoły był do 1926 r. Wiktor Zachl, którego od tego roku zastąpił Erwin Koppitz. Od 1921 r. pomieszczenia szkoły niemieckiej były stopniowo przejmowane przez szkołę polską.

 

Powojenny rok szkolny rozpoczął się 23 maja 1945 r., a zakończył 15 lipca 1945 r. W 9 oddziałach (klasy I-VII) uczyło się 389 uczniów. Pracowało 5 nauczycieli: p. Kozieł (kl. VI, VII), p. Kobiela (ki. V), p. Urbańczyk (kl. IVa, b), p. Santariusowa (kl. II, III), p. Zorychcianka (kl. Ia, b).


W następnym roku szkołę przemianowano na Powszechną Szkołę Zbiorczą, liczącą 405 uczniów. Kronika szkolna z tamtych lat opisuje szeroko wspólną działalność nauczycieli i rodziców, a mianowicie organizację szkolnych imprez dla dzieci, przedstawień, zawodów sportowych, wycieczek. W listopadzie 1946 r. odwiedził szkołę Gustaw Morcinek, który powrócił po wojnie do Skoczowa. Po miesiącu przybył do szkoły ponownie obejrzeć przy­gotowane przez dzieci przedstawienie swojego autorstwa pt. "Sen nocy wigilijnej".


W grudniu 1946 r. silna wichura zerwała dach szkoły. Podjęto decyzję o nadbudowie budynku o jedno piętro, przez co szkoła uzyskała dodatkowe 4 sale.


W 1948 r. przekształcono szkołę (na wzór sowiecki) w Szkołę Ogólnokształcącą Stopnia Podstawowego. W rzeczywistości była to 7-klasowa szkoła podstawowa, która miała być podbudową pod przyszłą szkołę średnią (11-latkę). W 1951 r. otwarto przy SP-2 Szkołę Podstawową dla Pracujących. Od 1 września 1955 r. dyrektorem szkoły został Wilhelm Szuścik, a trzy lata później Karol Urbańczyk. W styczniu 1961 r., kiedy zreformowano system kształcenia w Polsce, powstała 8-klasowa Szkoła Podstawowa nr. 2. Przedłużenie nauki o rok pogorszyło i tak nie najlepsze warunki nauczania, wynikające z braku sal lekcyjnych. Próbowano temu zaradzić w 1971 r., kiedy funkcję dyrektora pełnił Tadeusz Czakon (1968-1979), adoptując większość pomieszczeń na klasopracownie. W pomieszczeniach szkoły miał swą siedzibę Ośrodek Kształcenia Zawodowego, którego słuchacze wykonali wiele prac remontowych na rzecz szkoły. Od 1979 r. szkołą kierowała Danuta Dańska. Mimo trudnej systuacji finansowej, w szkole przeprowadzono remonty -głównie z inicjatywy Komitetu Rodzicielskiego oraz zakładu opiekuńczego "Polkapu". Brakowało pomocy dydaktycznych, sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia, a nawet boiska szkolnego, które oddano do użytku dopiero w 1985 r.


W 1993 r. szkoła doczekała się generalnego remontu, połączonego z częściową modernizacją.


W latach 1992-1997 dyrektorem szkoły był Jan Macura, wcześniej pełnił funkcję dyrektora szkoły dla pracujących. W 1997 r. funkcję dyrektora szkoły objęła Agata Staszczyszyn.


Dyrektorzy szkoły

Jan Szonowski 1873-1894

Franciszek Gołyszny 1894-1919

Wiktor Zachl 1919-1927

Erwin Koppitz 1927-1931 (rozwiązanie szkoły niemieckiej)

RudolfKukucz 1933-1937

Paweł Pszczółka 1937-1939

Bolesław Kozieł 1945-1955

Wilhelm Szuścik 1955-1958

Karol Urbańczyk 1958-1968

Tadeusz Czakon 1968-1979

Danuta Dańska 1979-1992

Jan Macura 1992-1997

Agata Staszczyszyn od 1997

Z archiwum Szkoły Nr 2

Regulamin szkolny dla śląskich szkól ludowych wiejskich i miejskich.

(Rozporządzeniem c.k. Śląskiej Rady Krajowej Szkolnej dn. 18 Grudnia 1880)


1.

Obowiązek uczęszczania do szkoły rozpoczyna się u dzieci z ukończonym rokiem szóstym życia. Dzieci zaś, które są przy rozpoczęciu roku szkolnego pomiędzy piątym a szóstym rokiem życia i fizyczną i umysłową dojrzałość do szkoły udowodniają, mogą tylko za zezwoleniem Miejscowej Rady Szkolnej być przyjęte.


2.

Przyjmowanie do szkoły odbywa się tylko przy rozpoczęciu roku szkolnego, wyjąwszy przesiedlenia rodziców. Na przyjęcie do szkoły w przeciągu roku szkolnego pozwolić może tylko c.k. Okręgowa Rada Szkolna, w razach ważnych Miejscowa Rada Szkolna, ale tylko wyjątkowo.   k


3.

Rok szkolny rozpoczyna się w jesieni (Rozp. c.k. Kraj. Rady Szkol. dn. 19 maja 1875. do L. 1672.) Rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego, jako też czas feryalny główny (wakacye), ustanawia c.k. Okręgowa Rada Szkolna.


4.

Tuż przed rozpoczęciem się roku szkolnego spisuje Miejscowa Rada Szkolna wykaz wszystkich dzieci gminy obowiązanych uczęszczać do szkoły bez względu na ich wyznania i przynależność do gminy. Kto dziecię zatai, albo względem niego dopuści się jakiegoś podania nierzetelnego, ulegnie grzywnom od 1-20 zł w austr. a w razie ubóstwa karze aresztu od 1-4 dni.


5.

Rodzice albo ich zastępcy, którzy dziecię zobowiązane do odwiedzenia szkoły na czas wyznaczony przyprowadzić do szkoły omieszkają, ulegną grzywnom od 1-5 zł w razie ubóstwa karze aresztu do 24 godzin.


6.


W razie przesiedlenia się mają rodzice albo ich zastępcy wystąpienie dziecięcia ze szkoły nauczycielowi oznajmić, a otrzymają na stwierdzone dowodami żądanie świadectwo frekwencyjne (jak uczęszczało do szkoły). W miejscu zaś osiedlenia mają się bezwłocznie o przyjęcie i wpis do szkoły miejscowej wystarać. Zaniedbanie tejże powinności podlega karze w powyższym.


Obowiązek dziecięcia względem szkoły dopiero wtedy ustaje, kiedy prawnym żądaniom zadość uczyniło i prawne świadectwo ukończonej nauki otrzymało. Dowodami poparte prośby o pofolgowanie w szkolnych obowiązkach należy się wnieść do Miejscowej Rady Szkolnej, o których jednakże c.k. Okręgowa Rada Szkolna albo c.k. Krajowa Rada Szkolna stanowczo orzeknie.


8.


Żadne dziecię nie śmie bez przyczyny usprawiedliwionej zaniedbywać pojedynczych godzin lub dni dla nauki przeznaczonych. 9.


Prócz sześciotygodniowych feryi oznaczyła c.k. Krajowa Rada Szkolna rozporządzeniem z 6 czerwca r. 1875 d. L. 1672 dniami feryalnymi:


1. wszystkie dni niedzielne i świąteczne;

2. dni od środy przed, aż do wtorku po Wielkanocy (t.j. po środzie - po wtorku)

3. wtorek po Zielonych Świątkach;

4. 24 i 27 dzień grudnia;

5. Urodziny (18 sierpnia) i Imieniny (4 października) Najjaśniejszego Pana;

6. Imieniny (19 listopada) Najjaśniejszej Pani;

7. w szkołach miejskich w środę i w sobotę po południu każdego tygodnia; w szkołach wiejskich cały dzień, który c.k. Okręgowa Rada oznacza;

8. Przy nadzwyczajnych zdarzeniach albo okolicznościach trzy dni, które Miejscowa Rada Szkolna oznaczy;

10.

Jako słuszne przyczyny usprawiedliwienia niebytności w szkole uważać należy w szcze­gólności:

a) chorobę dziecięcia;

b) chorobę rodziców lub krewnych, jeżeli dowiedziona, że się bez niego obejść nie mogą;

c) niepogoda (złe powietrze) któraby dzieciom na zdrowie zaszkodzić mogła;

d) drogi trudne do przebycia; 11.


Jeżeliby ktoś z rodziny lub z domowych współmieszkańców dziecięcia zaraźliwą chorobą był złożony, natychmiast o tern nauczyciela uwiadomić należy. Niedbałość w tej mierze z przyczyny niebezpieczeństwa dla innych dzieci, policyjnie się ukarze.


12.


Nieobecność w szkole ma się według możności natychmiast, ale koniecznie w przeciągu ośmiu dni w szkole usprawiedliwić. 13.


Miejscowa Rada Szkolna dochodzi i sprawdza wykazy zaniedbanych dni szkolnych i postąpi przeciw opieszałym rodzicom lub ich zastępcom według praw przepisanych. 14.


Jeżeli rodzice lub ich zastępcy powodem są zaniedbywania szkoły, z przyczyny zysku zatrudniają dzieci pracą wyrobniczą płatną, to podlegają grzywnom do 10 złr. albo do dwóch dni aresztu; jeżeliby ponownie z powyższych powodów dziecię od uczęszczania do szkoły wstrzymali, aż do 20 zł albo aresztu do 4 dni.


15.

Właściciele fabryk, rękodzielń, kopalń itd., którzy o regularne uczęszczanie do szkoły pracujących dzieci w swoich zakładach nie dbają tym samym karom podlegają i w razie powtórnej niedbałości pozbawieni być mogą prawa zatrudniania w swoich zakładach dzieci zobowiązanych do uczęszczania do szkoły.


16.

W dni szkolne mają dzieci ani za późno, ani zanadto wcześnie do szkoły przychodzić, a w szkole i około szkoły hałasów nieprzyzwoitych się wystrzegać.


17.

Rodzice lub ich zastępcy zobowiązani są zaopatrzyć dzieci w potrzebne książki i w inne przybory naukowe. W razie ubóstwa mają się udać z prośbą do nauczyciela o wspomoże­nie.


18.

Dzieci mają odpowiednie, dla szkolnej nauki przeznaczone przybory przynosić, ale żad­nych bawidełek lub innych rzeczy niepotrzebnych.


19.

Powinności dzieci względem nauczyciela są: uprzejma grzeczność, poważanie i posłu­szeństwo punktualne.

Zabrania się rodzicom rozpoczynać z nauczycielem w klasie rozpraw przeszkadzających w nauce. Przekroczenie tegoż zakazu według okoliczności policyjnie karane bywają


20.

Dzieci powinny się wzajemnie zgadzać i spokojnie zachowywać, nie obrażać ani bijać, ani też doznanej krzywdy samowładnie nie powetować.


21.

Obowiązkiem jest rodziców dbać o to, aby dzieci chędogo na ciele i w odzieży do szkoły przychodziły, książki a inne przybory naukowe porządnie i schludnie utrzymywały.


22.

Rodziców staraniem być powinno, aby dzieci w domu swoje zadania szkolne na czas wypracowały i nic niedorzecznego nie czytywały.


23.

Z biblioteki szkolnej wypożyczane książki należy się starannie zachowywać i ich nikomu nie pożyczać.


24.

Dzieci szkolne mają we wszystkich częściach domu szkolnego schludność zachowywać, po ścianach ani szkoły, ani innych domów nie gryzmolić, nie bazgrać albo niedorzecznoś­ciami oblepiać. Do wynagrodzenia uszkodzeń na domie szkolnym, albo na sprzętach szkol­nych przez dzieci wyrządzonych zobowiązani są tychże rodzice lub ich zastępcy.


25.

Obowiązkiem rodziców jest, szkolne świadectwa kwartalne swoich dzieci podpisywać.


26.

I poza szkołą powinne dzieci zawsze i wszędzie najprzyzwoiciej się zachowywać, doro­słych grzecznie pozdrawiać, złych zaś towarzystw unikać.


27.

Zakazuje się surowo pod karą dzieciom szkolnym palić tytuń, odwiedzać gospody lub publiczne zabawy z tańcami. Rodzice i odpowiednie władze są współodpowiedzialnymi za podobne wykroczenia, jeżeliby im byli mogli zapobiec swoją obowiązkową starannością. Wodzenie dzieci do picia gorzałki (wódki) jako też do żebrania, policya ukarze.


28.

Przy zabawach, przy kąpaniu się i przy rozrywkach na lodzie powinne być dzieci ostrożne i przezorne, aby swego, ani niczyjego zdrowia nie nadwerężyły, przyzwoitości nie ubliżały lub zgorszenia jakiego publicznego się nie dopuściły. Po kolei żelaznej chadzać dzieciom zabroniono.


29.

Gry o pieniądze najsurowiej zakazane.


30.

Każde uszkodzenie cudzego majątku, uszkodzenie drzew w ogrodach i na polu, jakoż wszelkich płodów, wybranie i zniweczenie gniazd ptaszych, wszelkie dręczenie zwierząt najdobitniej zakazane i według okoliczości policyjnie się ukarze.


31.

Usilnie się wzywa ludności, aby w zapobieżeniu wykroczeniom wszelkim i bezkarności młodzieży według możności współdziałać zechciała.

 

Regulamin szkolny z 18 grudnia 1880 roku znajduje się w archiwum Szkoły Podstawowej nr 2 w Skoczowie. Oryginał wydano drukiem Alf. Trasslera w Opawie. Pisownia zgodna z oryginałem.


Kalendarium pochodzi z „Kalendarza Miłośników Skoczowa” 1999, udostępnionego dzięki uprzejmości Towarzystwa Miłośników Skoczowa.