Portal lska Cieszyskiego OX.PL
sylwester 2013
szukaj w portalu szukaj w google

Przeobrażenia architektoniczne rynku skoczowskiego

 Ludwik Herok

 

Przeobrażenia architektoniczne rynku skoczowskiego

 

Przeobrażenia architektoniczne rynku skoczowskiego


Starsi mieszkańcy zapewne pamiętają, że na rogu rynku i ulicy Cieszyńskiej istniał budynek piętrowy z restauracją na parterze, z wejściem od rynku - własność rodziny Gałgonków, tzw. "Gałgonówka". Na skutek działań wojennych w roku 1945, a ściślej -bombardowań Skoczowa, zburzona została "Gałgonówka", podobnie jak kilka innych ka­mienic przyrynkowych. Ponad pół wieku, miasto okaleczone przez wojnę nie było w stanie uzupełnić brakującej zabudowy, o czym świadczy pusty plac w zachodniej pierzei rynku i ulicy Cieszyńskiej. Być może, że mieszkańcy i przyjezdni nie zwracają już uwagi na brakujący budynek, czemu dziwić się pewnie nie należy, ponieważ stan taki trwa już od kilkudziesięciu lat, a na skutek przyzwyczajenia wydawać się może, że jest to normalne i tak być musi. Otóż tak być nie musi, więcej - tak być nie może, aby losowe wydarzenia kształtowały kompozycję przestrzenną, miasta, a tym bardziej rynku. Powodów jest kilka, ale wystarczy zapewne jeden: układ miasta Skoczowa jest charakterystyczny dla miast średniowiecza, w którym rynek z pełną zabudową pierzei stanowi unikatowe wnętrze urbanistyczne i z tego powodu jest zabytkien chronionym jak architektoniczne obiekty zabytkowe, podlegające ochronie konserwatorskiej. Proponuję zatem przybliżyć - choćby w zarysie - historię powstania miasta i zasady urbanistyczne jego ukształtowania, dotyczące głównie rynku.


Aspekty historyczne rynku na tle miasta


Przy wytyczaniu miasta lokacyjnego, co miało miejsce prawdopodobnie w roku 1269, za rządów księcia opolskiego Władysława, decydowały uwarunkowania wynikające z przepły­wu rzeki Wisły i drogi z nią związanej (północ-południe) oraz drogi "solnej" łączącej Morawy z Krakowem. Droga "Solna" w systemie komunikacyjnym Śląska Cieszyńskiego miała istotne znaczenie. Przy skrzyżowaniu tych dróg, przy moście nad korytem rzeki Wisły zbudowano warownię - zamek skoczowski. Skoczów jako miasto wymieniony jest po raz pierwszy w dokumentach w roku 1327 wraz z Jabłonkowem i Frysztatem w dokumen­cie przyznającym mieszczanom prawa rzemieślnicze. Obowiązujący schemat rozplanowa­nia miasta opierał się na szachownicowym układzie ulic z centralnym placem - rynkiem w formie-kwadratu (w innych miastach w fonnie prostokąta czy owalnej, przystosowanej do topografii terenu). Powstałe miasto zabezpieczone było przed zalewem rzeki Wisły wałami ochronnymi, ziemnymi.

Odległość rynku od koryta rzeki oraz potoku górskiego zwanego Żabińcem, wypływającym z Górki Wilamowickiej, była starannie przemyślana. Przy wytyczaniu miasta posługiwano się wielkością modułową równą 45 m i częścią tego modułu. Rynek skoczowski ma wymiary: moduł + 1/3 modułu, czyli 60 m. Układ prostokątny ulic bierze swój początek z narożników rynku, bywało że w innych większych ach dodatkowe ulice usytuowane były w połowie pierzei rynkowych. Zastosowany prostokątny system ulic dzielił obszar miasta na poszczególne kwartały zabudowy, moi dominatami w kompozycji były: ratusz i kościół parafialny, a szczególnie ich wieże stanowiące charakterystyczne elementy w panoramie miasta. Istotne także było nonie tych obiektów   w stosunku do rynku. Obowiązywały w tym zakresie zasady uliczne.

Na Śląsku Cieszyńskim ratusze usytuowane są w pierzei rynkowej, co nie ae w okresie gotyckim nie stały na środku n nku. zaś po pożarach przy odbudowie wznoszono je w zabudowie przyrynkowej. Tak/c regułą miast średniowiecznych jest kościoła w pierzei rynkowej lub oddalonego od rynku o 1 lub 2 kwartały, przy ulicy wychodzącej z rynku - jak w Skoczowie. Zabudowa przyrynkowa ch średniowiecznych jest charakterystyczna, ponieważ w rozplanowaniu parcel zawsze o usytuowanie największej ilości domów z elewacjami frontowymi od rynku, co właścicieli nobilitowało, a przede wszystkim zapewniało im łatwość swoich wyrobów rzemieślniczych, czy bogaceniu się w innych usługach. Toteż, oczywistym było, że kamieniczki rynkowe były w najwyższej cenie i właścicielami tychże najbogatsi   rzemieślnicy   i   kupcy.   Istnieje   do   dziś   zachowany   schemat rowania działek wynikający z wydłużonego prostokąta, którego wąski bok do rynku, a drugi zaś o wymiarze modułowym 45 m wchodził w głąb zabudowy, w kolejności jest budynek frontowy o wąskiej elewacji i wydłużonym drugim podwórze, wolno stojąca oficyna, niższa od budynku frontowego. Rozplanowanie polegało na 3 elementach: od rynku - sklep, kramy z wejściem od rynku często z podcieni, w części środkowej schody, w tylnej zaś warsztat i skład. Wszystkie części łączyła sień, także dla przejazdu do części tylnej zaplecza. Kamienice posiadały słiispadowe, o kalenicach prostopadłych do elewacji rynkowych zakończonych stanowiące horyzontalne zamknięcie fasad.    W układzie komunikacyjnym w jego granicach lokacyjnych, wyróżnia się droga tranzytowa, tj. ulica Cieszyńska, i ulica Bielska, będąca dawną drogą   "solną" oraz drugi kierunek (północ -e): ulica Stalmacha, Rynek, ulica Ustrońska. Pozostałe ulice miały znaczenie ódmiejskich.


Na uwagę zasługują szerokości ulic, a w szczególności charakterystyczne przewężenia w narożnikach rynku, bowiem prześwit między budynkami w miastach średniowiecznych jest szerokości jednej, a nie dwóch jezdni. Uwarunkowane to było względami obronnymi, obronę rynku z ratuszem - przed wtargnięciem nieprzyjaciela. Do dzisiaj narożników rynku skoczowskiego, dwa, tj. styk ulicy Bielskiej i Fabrycznej oraz Jana Sarkandra i Menniczej zachowały pierwotne zawężenia, jakkolwiek om na rogu rynku i ulicy Menniczej nadano w okresie międzywojennym wykrój fasady, a w drugim narożniku podobny kształt otrzymała na przełomie | wieku, kamienica na rogu rynku i ulicy Fabrycznej

terze miasta, w rozumieniu jednostki gospodarczej, świadczy treść aktu po-ego prawa i przywileje miejskie wydanego na prośbę mieszczan w roku 1470 Przemysława II w miejsce spalonego podczas kolejnego pożaru przed rokiem 1469 - dokumentu lokacyjnego. Miasto przewidziane było jako ośrodek rzemieślniczo-handlowy z zachowaniem częściowego charakteru rolniczego. Ważną rolę spełniały w życiu gospodarczym miasta, stawy rybne i system młynówek dla potrzeb młynów wod­nych. Pożar, który zniszczył wówczas miasto o drewnianej w całości zabudowie, nie zaha­mował rozwoju miasta, a odbudowa nie wpłynęła na zmianę układu urbanistycznego Sko­czowa, natomiast wpływ na dalszy jego rozwój miały historyczne wydarzenia o znaczeniu polityczno-gospodarczym (śmierć księżnej Elżbiety Lukrecji w roku 1653 - ostatniej przed­stawicielki piastowskiego domu), wojna trzydziestoletnia i ogólna stagnacja gospodarcza miasta. Do upadku gospodarczego Skoczowa przyczyniły się częste przemarsze wojsk włas­nych i obcych, z czym wiązały się rujnujące mieszczan kontrybucje i grabieże. Kolejny pożar w roku 1713 zniszczył większość zabudowy miejskiej, w tym kościół z plebanią i archiwum. Trzeba pamiętać, że zabudowa Skoczowa składała się prawie wyłącznie z obiektów drewnianych, a dachy były kryte gontami, a nawet słomą. Jedynie podpiwnicze­nia w rynku były z kamienia i cegły.


Pierwszą budowlą murowaną w Skoczowie był zamek, a drugą kościół parafialny, którego wieże wieńczyła drewniana konstrukcja."Urbarz" z roku 1746 podaje, że przy rynku znajdowało się 21 domów wielkomieszczańskich, a przy głównej ulicy stało 41 domów małomieszczańskich. Na przedmieściach zaś stało 58 domów chałupników.

Skoczów "murowany"


Ogromny pożar jaki powstał w roku 1756, strawił gruntownie miasto. Podjęta odbudowa

dała początek miasta z kamienia i z cegły, do czego przyczyniła się Komora Cieszyńska,

a przede wszystkim znaczne wsparcie księcia sasko-cieszyńskiego Albrechta, syna Augu-h W- Odbudowano zamek, kościół parafialny p.w. św. Piotra i Pawła wraz z wieżą oraz »=•_;:;; budynków śródmieścia. W latach 70-tych XVIII wieku wytyczono i zbudowano _; który zastąpił dawną drogę "solną". Uruchomiono dyliżanse pocztowe między Bielskiem a Brnem - oczywiście przejeżdżające przez rynek skoczowski, co dowodzi i skutecznej odbudowy. Ale najważniejszym wydarzeniem było wybudowanie 1801 nowego ratusza w pierzei zachodniej rynku, w najmniej ruchliwej jego części.

powstał na miejscu drewnianego, z wykorzystaniem wcześniejszego •uczenia. Był to budynek piętrowy z dachem trój spadowym, ze smukłą wieżą rą na osi budynku.


Następuje stopniowa zabudowa przedmieść skupiająca się przy drogach wylotowych, i 1793 powstała kamienica przypuszczalnie na miejscu spalonej w roku 1756 kaplicy zamkowej, jako gospoda cechowa. Budynek, który istnieje do dnia dzisiejszego, po mym remoncie stanowi od roku 1986 siedzibę Muzeum Miejskiego im. Gustawa Charakteryzuje się rokokową, elewacją i barokowymi wnętrzami. Odbudowane rynkowe odznaczały się wysokością elewacji, komponowane horyzontalnie, z zastosowaniem attyk, pozorujące dodatkowe kondygnacje drugich pięter, a w rzeczywistości jedynie wysokie kalenicowe dachy. W ujęciu perspektywicznym widza stojącego na rynku tworzyły, mimo pewnych różnic wysokościowych, jednolitą kompozycję prze-Elewacje rynkowe o półokrągłych portalach bramowych, oknach o wielopolowej i obramowaniach okiennych wyróżniały się z pozostałej zabudowy.


Pod koniec XIX wieku na miejscu drewnianych domów z podcieniami, widocznych na powyższej rycinie, wybudowano dwupiętrową kamienicę, charakteryzującą się rażącymi proporcjami architektonicznymi w skali całego rynku, obniżając tym samym walor zabyt­kowego śródmieścia.


Plan miasta z roku 1836 stanowi podstawowy dokument kartograficzny jako plan kata­stralny, szczegółowo ilustrujący zagospodarowanie przestrzenne zespołu miejskiego, po­zwalający odczytać wiele elementów kompozycyjnych, a także obszarów rolnych i budyn­ków z nimi związanych (stodoły, spichrze). Za niektórymi kamienicami przyrynkowymi zaczynały się zabudowania gospodarcze, obory i pola uprawne, bowiem każdy prawie mieszczanin oprócz swojego zawodu uprawiał także pole. Jest to dokument zamykający jakby całą epokę historyczną Skoczowa, bowiem od II połowy XIX wieku datuje się początek rozwoju nowoczesnego miasta, w którym zabudowa przekroczyła granice lokacyjne.


Boom gospodarczy miasta


' Zdumiewający rozwój budownictwa, który zawsze znamionuje rozwój gospodarczy i za­możność społeczeństwa przypadł na koniec XIX wieku i trwał do wybuchu I wojny świato­wej. Nastąpił w tych latach rozwój przemysłu lokalnego, zmieniając jakość i poziom życia gospodarczego jego mieszkańców. Dotychczasowa produkcja rzemieślnicza przeobraziła się w produkcję fabryczną, pociągając za sobą inwestycje w zakresie infrastruktury tech­nicznej. Zasadniczy impuls rozwoju i rozbudowy miasta stanowiła budowa i oddanie do użytku w roku 1888 linii kolejowej Bielsko-Cieszyn, lub inaczej - Kraków-Wiedeń. Powstała nowa zabudowa oparta o oś kompozycyjną - Aleje Mickiewicza, począwszy od hotelu "Pod białym koniem" przy ulicy Cieszyńskiej z jednej strony, a budynkiem nowego dworca kolejowego z drugiej. Była to promenada z nowymi okazałymi budynkami wolno stojącymi, ale także obiektami użytku publicznego, jak szkoła po-• Sąd Grodzki, dom Dziedzictwa Bł. Jana Sarkandra. Były to budynki o reprezentacyjnej architekturze. Przy tejże alei znalazł się zabytkowy kościółek "Szpitalik" p.w. Znalezienia św. Krzyża. W obecnym jego miejscu istniał już w roku 1486 szpitalik wraz kościółkiem (kaplicą) drewnianym, w którym został ochrzczony Jan Sarkander. m czasie znakomicie zaznaczyła się działalność braci Jana i Juliusza Stritzkich, architektów, budowniczych i przemysłowców. Wcześniej jeszcze, bo w roku 1865 :zono  budowę  kościoła  ewangelickiego  w  stylu  neogotyckim  na  Wzgórzu Wilamowickim, wg projektu architekta Horkego z Wiednia. Na uznanie zasługuje koncepcja urbanistyczna dotycząca usytuowania, bowiem kościół wzniesiono na osi kompozycji jaką stanowi ulica Cieszyńska, którą w perspektywie zamyka elewacja główna, ^Hfczona wieżą kościelne,. Stanowi wyraźną dominantę nad miastem. Założona widocz-seioła z rynku czyni wrażenie jego obecności w zabudowie śródmieścia. Biorąc pod .: . n\ny trakt komunikacyjny z Bielska do Cieszyna przez rynek Skoczowa założenie _.:je na wyraźne podkreślenie. Niektóre obecne kamienice, jedno lub dwu piętrowe, . rrw ornie parterowe. Przetrwały do dzisiaj sklepienia typu kolebkowego i żaglastego pomieszczeniami parterowymi, które w winiarniach i gospodach stwarzały • nętrz średniowiecznych. Znana winiarnia Karola Kukuczki, następnie Rudolfa r^-      istniała już w roku 1875 i mieściła się w budynku dzisiejszej apteki na rynku. ^Hle znane były późniejsze restauracje Jana Gałgonka, Stritzkiego czy Maksa Szramka.

:stauracji J. Gałgonka była rozlewnia piwa i lodownia miejska (sprzedaż lodu z przerębli rzecznych). Nie sposób nie wspomnieć o słynnych jarmarkach na skoczowskim Bl które uwiecznił Edward Biszorski, m.in. na jednej ze ścian wewnętrznych obecnej pijalni piwa przy ul. Podkępie.


Ostateczny, dzisiejszy obraz architektury kamienic rynkowych jest wynikiem kolejnego pBrj w roku 1910. Zniszczeniu uległy głównie budynki wschodniej pierzei rynku.


Odbudowy dokonano stosunkowo szybko. Miasto uchodziło za zamożne. Liczyło przed wybuchem I wojny światowej 4000 mieszkańców. Odbudowane kamienice różniły się w wyrazie architektonicznym od poprzednich. Zmieniono dachy, sytuując kalenice równo­legle do elewacji, likwidując dotychczasowe attyki. Elewacje otrzymały wystrój o wyrazie secesyjnym, co dzisiaj podziwiać można po robotach renowacyjnych kamienic nr 10, 13, 14, 15 i 16.


Do elementów małej architektury rynku należała stojąca na środku płyty "czyszczarnia" - tzn. basen z wodą - do której spływała woda rurami drewnianymi ze stoku wilamowickiego. W środku basenu - na postumencie - stała figura kamienna autorstwa znanego rzeźbiarza Wacława Donaya (mieszkańca Skoczowa). Figura ta zwana była Neptunem bądź Trytonem, ale utrwaliła się pod nazwą "Jonasza", stając się z czasem symbolem miasta. Niestety, władze miasta poniewierały tą rzeźbą, ponieważ wywiozły ją na zbocze Kaplicówki, a później na skwer zieleni przy budynku kina. Po latach Jonasz wrócił na swoje właściwe miejsce, tj. na rynek - przed ratusz. Po obu stronach czyszczarni stały także dwa wysokie postumenty, w linii wschód-zachód, na jednym stała kamienna postać Jana Sarkandra (od strony zachodniej), również dzieło W. Donaya z roku 1775. Drugi postument zwieńczony był krzyżem kamiennym.


Wydarzeniem dla miasta było przystąpienie w 1934 roku do nadbudowy budynku ratusza o II-gie piętro, wraz ze zmianą dachu. Wykonawcą tych robót była firma J.J. Stritzki. Decyzja ta budziła sporo kontrowersji wynikających z obawy o wygląd budynku. Nadbudo­wa jednakże nie zaszkodziła architekturze ratusza, a wręcz przeciwnie. W rok później usunięto z rynku - z niewiadomych powodów, a ze szkodą dla architektury – postumenty i rzeźby, pozostawiając pusty, wybrukowany "kocimi łbami" plac. A przecież na zabytkowych rynkach do dziś stoją historyczne rzeźby dodające im uroku. Na rynku w ostatnich -:h przed wybuchem II wojny światowej, w miejsce rzeźb historycznych wybudowano... aację benzynową. Pompowało się ręcznie do dwóch pięciolitrowych, przeźroczystych igimli'    Był to symbol nadchodzących nowych czasów! Rynek zyskał także dodatkowy «ak>r. kiedy to w roku 1938 wykonano nową nawierzchnię z kamiennej kostki brukowej. * zabudowie przyrynkowej zaś, u zbiegu ulic Cieszyńskiej i Kościelnej wzniesiono -3ch trzydziestych budynek (w miejsce istniejącego), określany w owym czasie jako nowoczesny. Cofnięty z linii zabudowy ulic, w wyrazie architektonicznym odbiegający od iadynków sąsiednich, co daje podstawę sadzić, że "konserwatora zabytków przy tym nie W końcowej fazie wojny w roku 1945 miasto doznało zniszczeń skutkiem imbardowania lotniczego. Zburzonych zostało między innymi kilka kamienic rynkowych.


Zniszczenia wojenne w Skoczowie przedstawione są (nie wszystkie) na doskonałych rysunkach Jankach Edwarda Biszorskiego, opublikowanych, w Kakwdarm Towarzystwa Miłośników Skoczowa - rok 1998. Jeden z rysunków przedstawia ruiny zabudowań pajodzkiego Jana Gałgonka.


Zniszczenia kamienic rynkowych okazały się dla miasta fatalne, zaważyły niekorzystnie a dzisiejszym wyglądzie. Rynek utracił wiele z historycznej autentyczności. Przede wszystkim skutkiem likwidacji budynków przy' rynku i ul. Ustrońskiej, gdzie poszerzono nadmiernie szerokość ulicy na rynek i wybudowano w latach siedemdziesiątych tzw. pawilon handlowy, budynek o wyglądzie przemysłowym, a nie miejskim, i to w bezpośrednim sąsiedztwie rynku. Nie przystosowany do wymogów konserwatorskich, tak pod względem gabarytowym jak i znaczenia architektonicznego. Zdumiewa decyzja ówczesnych racz miasta o budowie takiego obiektu, nie licząca się z uwarunkowaniami historycznymi zabytkowego przecież centrum miasta. Dalsza deformacja zabudowy rynku, to pusty od czasów wojny plac po budynku Jana Gałgonka, przy rynku i ul. Cieszyńskiej. Można już mieć nadzieję, że w najbliższych latach będziemy świadkami realizacji braku­jącej zabudowy. Są już inwestorzy, a projekty w opracowaniu. Można sobie tylko życzyć, aby przeznaczenie użytkowe tych obiektów służyło także mieszkańcom miasta, bowiem jest to miejsce o najwyższym znaczeniu lokalizacyjnym.

 

Rynek każdego miasta jest najlepszą jego wizytówką, świadczącą o gospodarności i wrażliwości estetycznej ludzi decydujących o jego obliczu.

 

Kalendarium pochodzi z „Kalendarza Miłośników Skoczowa” 1999, udostępnionego dzięki uprzejmości Towarzystwa Miłośników Skoczowa.