Portal lska Cieszyskiego OX.PL
sylwester 2013
szukaj w portalu szukaj w google

Szkoła na kępie do roku 1945

Józef Drabina

SZKOŁA NA KĘPIE DO ROKU 1945

 


W XVIII wieku w Skoczowie ewangelicy tworzyli niewielką wspólnotę wyznaniową. Jeszcze w roku 1790 na 1345 mieszkańców miasta było ich tylko 24, stąd budowa kościoła oraz własnej szkoły przekraczała wtedy ich możliwości. Dlatego dzieci ze skoczowskich rodzin protestanckich uczęszczały najpierw do szkoły w Ustroniu, a od roku 1840 do Bładnic Dolnych. Dopiero w roku 1856 mogły się uczyć w budynku na Górnym Borze zwanym potocznie „Syberią". Program nauczania obejmował przedmioty typowe dla szkół ludowych, natomiast religię ewangelicką blisko 100 uczniom przybliżał proboszcz ustroński będący jednocześnie inspektorem szkolnym. Czynił to jednak sporadycznie i tylko z okazji świąt odwiedzał szkołę i egzaminował młodzież. Problemy z dojazdem i rozliczne obowiązki uniemożliwiały mu prowadzenie systematycznych lekcji.


Luteranie ze Skoczowa i okolicy przez wszystkie te lata zabiegali o utworzenie nowej parafii, budowę kościoła i szkoły, która wreszcie mogłaby pomieścić zobowiązane do nauki dzieci.


W roku 1865 ukończono budowę świątyni, a w 5 lat później, 8 września otworzyła podwoje dwuklasowa szkoła ewangelicka na Kępie. Rozpoczęło w mej naukę 220 uczniów z miasta i okolicznych wiosek. W roku 1879, kiedy mocą ustawy zlikwidowano w cesarstwie wszelkie szkoły wyznaniowe, stała się ona drugą, koedukacyjną szkołą ludową w Skoczowie. Podlegała gminie Między świeć, która wspólnie z gminami w Harbutowicach i Wilamowicach założyła ulraktywistyczną ,,Gminę Szkolną Międzyświeć". Do roku 1898 czyli ponad 30 lat jej kierownikiem był Maurycy Gorgon, a po nim, do końca I wojny światowej, Józef Kożdon — nauczyciel i polityk w jednej osobie.


W roku 1912 szkoła liczyła już 253 uczniów podzielonych na trzy klasy po dwa oddziały każda. Dlatego w jednej sali uczono metodą przemienną. Gdy jedna grupa przepisywała jakiś tekst do tabliczki — druga czytała na głoa zadany fragment z elementarza itp. Obok Józefa Kożdonia pracowali tam: Karol Sikora ze Skoczowa, Paweł Wałach z Ustronia, Maria Świetlik nauczycielka robót ręcznych, a w następnym roku dołączył Karol Praus. W roku 1917 w trzech klasach polskich i czterech niemieckich było 174 dzieci (Międzyświeć zamieszkiwało wtedy 247 Polaków i 21 Niemców).


Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 r i przyłączeniu do niej Śląska Cieszyńskiego, kiedy marzenia Józefa Kożdonia o utworzeniu autonomicznego państwa śląskiego spełzły na niczym, zdecydował się on na emigrację, choć do końca (do czasu plebiscytu) czekał na odwrócenie koła historii. Przeniósł się do Cieszyna Czeskiego, gdzie pełnił potem funkcję burmistrza.


W czasie wojny z Czechami w styczniu 1919 r. budynek szkolny, mimo bezpośredniej bliskości frontu nie został zajęty przez wojska polskie, ani później przez rozjemcze formacje włoskie i francuskie. Jednak wtedy uległo rozproszeniu archiwum szkolne, przez co do dzisiaj są kłopoty ze szczegółowym opracowaniem dziejów tej szkoły.



Artykuł pochodzi z „Kroniki Skoczowa” 1994,nr 9 udostępnionej dzięki uprzejmości Towarzystwa Miłośników Skoczowa.