Portal lska Cieszyskiego OX.PL
sylwester 2013
szukaj w portalu szukaj w google

1981-1984

1981-1984

 

 

Z ODZYSKANĄ WIARĄ I ZAPAŁEM.

  
Po 1980 r. stało się dla wszystkich jasne, iż w warunkach, w jakich znalazł się kraj, budowy nowego „Pledanu”, czyli zakładu odtworzeniowego nie będzie i że w związku z tym należy opracować racjonalny plan szybkiej modernizacji tego, co aktualnie jest tutaj, przy zbiegu ulic Garbarskiej i Fabrycznej, tzn. metodą małych kroków realizować kompleksową koncepcję przeobrażania fabryki w nowoczesne przedsiębiorstwo produkcyjne.

  
Załoga tak bardzo przecież oddana swemu zakładowi z zadowoleniem przyjęła zaproponowaną przez nowe kierownictwo koncepcję.I znowu rozpoczął się twórczy ruch w starych murach „Pledanu”.

   Już w 1981 r. stanęła nowa hala tkalni, w której zainstalowano 22 krosna typu Schwabe.

  
W r. 1982 przystąpiono do gruntownej modernizacji magazynu surowca, by przystosować go do aktualnych i perspektywicznych potrzeb przędzalni, równocześnie zaś rozpoczęto budowę 2 pawilonów przy ul. Stalmacha, w celu zlokalizowania w nich magazynu surowców. Mając na uwadze planowaną rozbudowę mocy produkcyjnych, w trybie niezwykle pilnym wdrożono prace przy budowie nowej stacji transformatorowo-rozdzielczej oraz linii kablowej głównego zasilania. Przekazanie do użytku tej podstawowej dla fabryki inwestycji nastąpiło już w 1983 r. W tym samym roku przekazaną w użytkowanie nowy oddział przędzalni wraz z węzłem sanitarnym i innymi urządzeniami socjalnymi, w którym zainstalowano 2 zespoły zgrzeblne i 2 przędzarki obrączkowe, z możliwością powiększenia parku o dalszy zespół zgrzeblny i 1 przędzarką bezwrzecionową. 

 

   W r. 1982 istniejącą starą przedzalnię wyposażono w nowoczesną przędzarkę bezwrzecionową PW-12, modernizując jednocześnie zespół zgrzeblny CR-3Ib przez dostosowanie do niego użądzenia wielogarowego CZ-44; rok później w tej samej przędzarni zmontowano również bardzo nowoczesną przędzarkę obrączkową PG-8.


W ramach modernizacji tkalni w latach l982—1983 zainstalowano snowarkę firmy Textima, dwa wysoce wydajne krosna MAV oraz parownik przędzy.

 

W 1984 r. do wspomnianej już nowo wybudowanej tkalni wprowadzono 15 krosien MAV, stare zaś krosna Schwabe przeniesiono do wyremontowanych pomieszczeń budynku przędzalni, gdzie przejściowo pracują. Niezależnie od zabiegów modernizacyjnych w przędzalni i tkalni w ostatnich 4 latach doprowadzono do końca likwidację napędów transmisyjnych, które funkcjonowały jeszcze np. w pralni, zmodernizowano posadzki na wszystkich wydziałach, nie wyłączając oczyszczalni ścieków.

W 1983 r. do użytku pracowników wykończalni oddano duży, wielofunkcyjny węzeł sanitarny oraz po wcześniejszym zaadaptowaniu pomieszczeń włączono do produkcji nowoczesną rumuńską suszarkę tkanin. Mimo istniejących ogólnych ograniczeń inwestycyjnych obowiązujących w ramach wdrażanej reformy gospodarczej, decyja nr 7 Prezydium Rządu z 14.11.1983 r. otworzyła nowe możliwości przed tymi przedsiębiorstwami, które gwarantują szybki i znaczny przyrost produkcji przędzalniczej.Ponieważ zaś „Pledan” do takich zakładów się zalicza, w wyniku intensywnych starań o rozbudowę fabryki , a było to już całkowicie niemożliwe w obrębie istniejącego zakładu uzyskano nowe tereny w dzielnicy przemysłowej Skoczowa przy ul. Szewczyka i tam w 1984 r. rozpoczęto realizację przedsięwzięcia inwestycyjnego pod nazwą modernizacja i rozbudowa ZPW ,,Pledan” w Skoczowie.

Zakłada się, iż pomyślne doprowadzenie do końca tej inwestycji umożliwi docelowo podwojenie produkcji przędz i tkanin surowych, a o to przede wszystkim w podejmowanych wysiłkach chodzi i załodze i kierownictwu „Pledanu”

 

SAMI SOBIE.

 

Ożywczy duch uwidocznił się również w działach socjalnych na rzecz organizacji opieki zdrowotnej i wypoczynku załogi. Wprawdzie w tym zakresie tradycje już były żeby wymienić tylko postawione w latach pięćdziesiątych 2 domki kempingowe w Brennej-Bukowej, 5 podobnych, oddanych do użytkowania w latach sześćdziesiątych w Wiśle-Czarnem, czy wybudowany w 1974 r., także w Wiśle-Czamem, ośrodek wczasowy ze 100 miejscami noclegowymi do całorocznej eksploatacji, niestety, po dwu latach decyzją Zjednoczenia Przemysłu Wełnianego „Południe” przekazany w administrację ZPW ,,Welux” w Bielsku-Białej, czy wreszcie zawarte w 1976 r. porozumienie z dyrekcją Beskidzkiego Zespołu Leczniczo-Rehabilitacyjnego w Jaworzu, w myśl którego „Pledanowi” przyznano prawo do jednego miejsca sanatoryjnego w każdym turnusie -— to jednak dopiero w latach osiemdziesiątych działania te nabrały rozmachu i stały się przedmiotem szczególnej troski kierownictwa zakładu.

 

  W 1982 r. otwarto okazały 25-łóżkowy ośrodek wczasowy w Ustroniu Morskim.

  W roku następnym jego bazę powiększono do 40 miejsc noclegowych, umożliwiających wypoczynek 200 osobom rocznie. Również w 1982 r. pracownicy „Pledanu” wzbogacili się o kompleks rekreacyjny w Rynie na Mazurach, dysponujący 40 miejscami w domkach kempingowych, 7 jachtami żaglowymi, kajakami i rowerami wodnymi. Ośrodek prowadzi wczasy rodzinne, obozy wypoczynkowe, rejsy żeglarskie dla młodzieży pracującej oraz uczniów szkół ponadpodstawowych.

 

  W r. 1984 zapoczątkowano zapowiadającą się bardzo atrakcyjnie wymianę wczasową pracowników skoczowskiego zakładu z przedsiębiorstwem ,,ALWO” w NRD, wznowiono także wymianę wczasów i obozów młodzieżowych z firmą ,,VEB VEGRO” w Pappendorfie. Dziś pracownik „Pledanu” ma pałną możliwość wraz z rodziną korzystać ze stojącej do jego dyspozycji bazy rekreacyjnej. Jest także otoczony opieką ze strony przemysłowej służby medycznej — stomatologicznej, ginekologicznej, fizykoterapeutycznej, może również korzystać z zakładowego funduszu mieszkaniowego, z którego rok rocznie asygnuje się wielotysięczne kwoty na dopłaty do spółdzielczych wkładów mieszkaniowych, finansowe wspieranie podejmowanych przez pracownikow remontów i modernizacji mieszkń oraz indywidualnych wysiłków budowlanych. Należy pamiętać i o tym, że świadczona stała pomoc rencistom i emerytom, troska o warunki ich codziennego bytowania należy do najlepszych, choć dopiero powojennych tradycji „Pledanu”.

 

Nie trzeba się zatem dziwić, że załoga „Pledanu” jest uczuciowo związana z zakładem, czego wymownym dowodem może być m.in. jej duża stabilność oraz znaczny procent ludzi o 30-, 40-, a nawet 50-letnim stażu pracowniczym w tej fabryce.

 

  Wielu z nich odeszło już na zawsze, wielu cieszy się zasłużoną emeryturą; inni pracują nadal. Trudno w okolicznościowej publikacji wspomnieć wszystkich. Nie sposób też każdemu z nich dać imiennej satysfakcji.

Niech więc nazwiska takich ludzi, jak Ewa Barabosz, Rudolf Bortliczek, Józef Bukowczan, Karol Bylok, Józef Farana, Karol Firuzek, Emilia Folwarczna, Józef Gamrot, Karol Haltof, Karol Kędzior, Józef Lach, Emilia Lanc, Alojzy Niedźwiedź, ]an Ogrodzki, Franciszek Pagieła, drugi Franciszek Pagieła, Józef Pagieła, Jan Podżorski, Antonii Rajba, Leopold Ramenda, Franciszek Ryś, Franciszek Sajak, Gabriel Sikora, Stanisław Sikora, Józef Styskała, Bolesław Szczypka, ]an Szostok, Władysław Trombala, Wiktor Waliczek, Paweł Zagóra, poslużą jedynie za przykład; niech reprezentują dziesiątki innych niewymienionych tu pracowników, którzy większą część lub nawet całe produkcyjnie aktywne życie poświęcili zakładowi, wiążąc z nim byt własny i swoich najbliższych.