Portal lska Cieszyskiego OX.PL
sylwester 2013
szukaj w portalu szukaj w google

Początki miasta w świetle dokumentów

JAN WANTUŁA

Początki miasta w świetle dokumentów SKOCZÓW W LATACH 971, 1232, 1267, 1327, 1470

 

 

Chociaż Skoczów znany jest powszechnie jako jedno z najstarszych miast Śląska Cieszyńskiego, to nasza współczesna wiedza o jego powstaniu i najdawniejszych dziejach jest bardzo skromna.

 

Podstawowe wiadomości o długiej i bogatej historii tego miasta znajdziemy w dziełach dawniejszych i nowszych historyków śląskich: Albina Heinricha, Antona Petera, Gottlieba Biermanna , Vincenca Praska, Frantiśka Slamy, Franciszka Popiołka, Idziego Panica, topografów: Reginalda Kneifla, i J. K. Schipa. Na uwagę zasługują też opracowania Ludwika Brożka, oraz 2 monografie miasta: „Pamiętnik skoczowski" wydany w r, 1967 z okazji 700lecia Skoczowa" i książka historycznowspomnieniowa, wydana w RFN w r. 1984 przez przebywającego stale za granicą skoczowianina S. K. Neumanna.

 

Sporo też zachowało się materiałów archiwalnych. W archiwum miejskim, a obecnie w muzeum, znajdują się oryginały i odpisy wielu dokumentów, m,in. „Kodeks dyplomatyczny cesarza Leopolda" z 1676 r. oraz „Dyplomatariusz" Antoniego Gorgosza z 1810 r. Rejestry skoczowskich dokumentów opublikowali: w 1878 r. A. Peter, w 1907 r. V, Prasek, a ich odpisy zebrał w swym monumentalnym „Listnaru" Emerich Nemec.

 

Mimo pozornego bogactwa źródeł historycznych nie wiele znajdziemy w nich wiadomości o początkach miasta. Najstarszy, zachowany w archiwum miasta dokument, jest stosunkowo „młody" — pochodzi z drugiej połowy XV stulecia, czyli z czasów, kiedy miasto ,było już całkowicie ukształtowane. We wszystkich zaś pracach historyków śląskich cała wiedza o istnieniu średniowiecznej osady  skoczowskiej   i   przeobrażeniu  się. jej  w miasto, zawężona została do interpretacji faktów związanych z podanymi w tytule datami: 1232, 1267, 1327, 1470. Obecnie nie ma już wielkiej nadziei, żeby ten skromny zestaw wiadomości o początkach miasta został poszerzony, np. przez niespodziewane odkrycie nieznanego dotąd dokumentu wzbogacającego naszą wiedzę o dawnym Skoczowie.

 

Wszystko jednak może się zdarzyć, czego dowodem jest niedawne, przypadkowe odnalezienie w wieży ratusza miejskiego dokumentów z przełomu XVIII i XIX w., skutkiem czego do podanego wyżej zestawu dat doszedł rok 1971 - jako rok „wiaropodobnego" założenia miasta.

 

Rok 1971

 

W czasie remontu ratusza w 1954 r. w podziurawionej kulami bani zwieńczającej wieżę znaleziono dokumenty spisane dla pamięci przyszłych pokoleń mieszkańców miasta, złożone tam w latach 1801 i 1845 — w czasie budowy wieży i jej remontu. W jednym z dokumentów znalazł się spis wszystkich ważniejszych dat z historii Skoczowa, rozpoczynający się z datą 971 - jako rokiem założenia miasta.

 

Nie wiemy jaką wiedzą o początkach swego grodu dysponowali skoczowscy radni miejscy, którzy datę tę firmowali. Prawdopodobnie wymyślili ją dla większego splendoru miasta, wzorując się na cieszyniakach, którzy ustalili rok 810 jako datę „wiaropodobnego" założenia Cieszyna. Skoczowianie zdawali sobie sprawę ze starodawnego pochodzenia swego miasta, znali przekazywane przez pokolenia podanie - legendę o wiejskiej babie, która spowodowała totalne zniszczenie starego Skoczowa, o czym świadczyły wyraźne, rzucające się w oczy ślady wysokich watów i głębokich fos w międzyświeckim „Piekiełku". Uważali też, że zagłada starego grodu ma ścisły związek z powstaniem nowej skoczowskiej osady, która stanowiła zalążek przyszłego miasta Skoczowa i ustalili, że nowa osada, założona nad Wisłą przez ocalałych z katastrofy mieszkańców dawnego grodu, powstała w 1971 r.

 

Data ta nie ma żadnego oparcia w dostępnych źródłach historycznych, nie została potwierdzona przez archeologów, którzy stwierdzili, że zagłada grodu w „Piekiełku" nastąpiła wcześniej, pod koniec IX w., może jednak dotyczyć powstania zależnego od kasztelana cieszyńskiego gródka - strażnicy, zbudowanej nad Wisłą w czasie, kiedy ziemia cieszyńska znalazła się w sferze wpływów rodzącego się państwa polskiego.

 

Założenie Skoczowa w 971 r. jest tak samo „wiaropodobne", jak założenie Cieszyna w 810 r. Obydwie daty związane są z powstaniem nowych osiedli ludzkich - grodów, w miejscu, gdzie powstały później ośrodki miejskie: miasta Cieszyn i Skoczów.

 

Pozostaje jednak tajemnicą, dlaczego skoczowscy mieszczanie określili powstanie grodu datą z dokładnością do 1 roku (971), kiedy cieszyniakom wystarczyła data okrągła (810)? Widocznie byli pewni swego, co nie musi oznaczać, że dysponowali jakimiś dodatkowymi wiadomościami, o których dzisiaj nie mamy już najmniejszego pojęcia.

 

Rok 1232

 

Z roku tego pochodzi pierwsza pisana wzmianka o Skoczowie. W dokumencie wydanym przez księcia opolskiego Mieszka II, w którym przekazał on rycerzowi Przechowi sołectwo w Zabłociu, wśród świadków uwierzytelniających tę transakcję znalazł się Nicolaus de Coczow  noster scriptor, czyli Mikołaj ze Skoczowa — nasz (księcia) pisarz.

 

Dokument ten stanowi pewnego rodzaju metrykę miasta. Potwierdza on fakt, że w 1232 r. Skoczów istniał i musiał być jedną z ważniejszych i bardziej znanych osad, skoro pochodził z niego pisarz władcy księstwa opolskiego, w skład którego wchodziły wówczas kasztelanie cieszyńska, raciborska i oświęcimska. Napisany przez skoczowskiego rodaka w obowiązującym wówczas języku łacińskim jest jednym z pierwszych, najdawniejszych dokumentów dotyczqcych Śląska Cieszyńskiego, był też wielokrotnie komentowany przez znanych historyków śląskich. Ostatnio zajął się nim doskonały znawca średniowiecznych dziejów księstwa cieszyńskiego Idzi Panic. W artykule „Jeszcze o przeszłości Skoczowa" nie kwestionuje on prawdziwości dokumentu, stwierdza natomiast, że została mylnie odczytana data jego wystawienia. Dokument  według I. Panica  dotyczy nie księcia opolskiego Mieszka II, lecz Mieszka I  księcia cieszyńskiego i wystawiony został prawdopodobnie w  r.   1282.,  czyli  że  pierwsza wzmianka o Skoczowie byłaby o 50 lat późniejsza.

 

Idzi Panic pisze:

 

„Rok 1232. Data wzięta się i dokumentu księcia opolskiego Mieszka II dla rycerza Przecha z Zabłocia, który to dokument dawno zaginął. To, że go znamy zawdzięczamy C. Gruenhagenowi, ten jednak zapewne nieprawidłowo odczytał do pewnego stopnia starą datę. Za Gruenhagenem błąd popełnili inni, np. Sybels czy Kętrzyński. Bezkrytycznie przyjmowali ową datę również historycy, jak chociażby wspomniany przez Wantulę F. Popiołek, czy E. Nemec.

 

Skąd pewność, że wszyscy oni nie maja racji? Wystawca dokumentuje tytułuje się dosłownie: „Nos Mesco dei gratia dux Oppoliensis et dominus Tessinensis et Ratiborensis etc". Książę Mieszko II, żyjący w latach 1220-1246, nigdy nie tytułował się jako „pan na Cieszynie i Raciborzu", lecz tylko jako książę opolski. Ponieważ ze względów gospodarczych nasza ziemia stanowiła tylko peryferium księstwa opolskiego, nie przyjąłby do swego tytułu nazwy ziemi mało znaczącej, bo przyniosłoby mu to ujmę.

 

Któż mógł się więc tak tytułować? Po pierwsze taki władca, który pełnił samodzielne rządy, po drugie taki, który miał prawo przyjąć ten tytuł. Takim księciem mógł był Mieszko I cieszyński i to tylko do roku 1290, kiedy sprawował rządy opiekuńcze nad dzielnicą raciborską w zastępstwie małoletniego Przemka. Przyjęcie przez Mieszka tytułu „pan na Cieszynie i Raciborzu" można przesunąć wstecz, nawet do roku 1287, możliwe nawet, że dokument został wystawiony nie w r. 1232, ale w 1282.

 

Również inne dane przemawiają przeciw dacie 1232. Książę Mieszko opolski nie mógł wówczas wydać dokumentu, gdyż do roku 1238 nie pełnił rzędów. Wiek 14 lat osiągnął Mieszko II w roku 1234 i dopiero od tego czasu zaczął uczestniczyć w życiu politycznym. Poza tym dokument przenosi wieś na prawo niemieckie, który to proces rozpoczął się na ziemi cieszyńskiej dopiero w 4 ćwierci XIII w."

 

Nie można zgodzić się z wszystkimi wywodami I. Panica. Przyznajemy mu rację w kwestii datowania dokumentu, rzeczywiście mogła zajść pomyłka w odczytaniu daty jego powstania, jest jednak mało prawdopodobne, by błąd ten, sięgający nie kilku lat, ale całych dziesięcioleci, mógł zostać niezauważony przez specjalistów. Przypominamy, że chodzi o ogólnie znany, wielokroć przez historyków cytowany dokument.

 

Wydaje się również, że I Panic popełnia pomyłkę w identyfikacji wystawcy dokumentu — błędnie interpretuje intytulację: „My z Bożej łaski książę opolski i pan cieszyński i raciborski", sugerując, że dotyczy ona nie księcia opolskiego Mieszka II, lecz jego wnuka  księcia cieszyńskiego Mieszka I.

 

Prawdą jest, że książę opolski Mieszko II Otyty w roku 1232, w czasie wystawiania dokumentu, liczył zaledwie 12 lat i nie sprawował władzy, księstwem rządziła jego matka Wiola (12301238) pod opieką słynnego księcia Henryka Brodatego, który był faktycznym twórcą ponad dzielnicowego państwa polskiego. Rządy Mieszka II w księstwie opolskim rozpoczęły się w 1238 r. W tym też roku, wg. naszego rozeznania, zostat wystawiony omawiany dokument, co można udowodnić analizując dokładniej intytulację i datację tego, zachowanego tylko w odpisie, skarbu archiwalnego.

 

Nie mógł go wystawić książę cieszyński Mieszko I, który rządził w latach 12901316 nowo utworzonym księstwem cieszyńskim, a poprzednio przez 8 lat (od 1282 do 1290 r.) wspólnie z nieletnim bratem Przemysławem kasztelanami cieszyńską, raciborską i oświęcimską. Miał wtedy prawo używać tytułu „księcia raciborskiego i pana na Cieszynie", lecz nie mógł tytułować się księciem opolskim, ponieważ Opolem rządził już wtedy samodzielnie jego brat Bolesław. Jak wynika z dokumentu wystawionego w Raciborzu 4 IV 1283 r., Mieszko i Przemysław występowali w tym czasie wspólnie, jako książęta Raciborza i Oświęcimia — „de Rathisbor et Hospencin".

 

Natomiast, wbrew stwierdzeniom I. Panica, książę opolski Mieszko II miał prawo i mógł używać tytułu „pana cieszyńskiego i raciborskiego", ponieważ ziemie te stanowiły integralną część ówczesnego księstwa opolskiego.

 

Używanie tego rodzaju tytułów nie przynosiło wcale ujmy, a w czasach feudalizmu było powszechne. Tak np. książęta cieszyńskiej linii Piastów, łącznie z ostatnią księżną tego rodu  Elżbietą Lukrecją (1625-1653) używali dodatkowego tytułu: „pan (pani) Wielkiego Głogowa", a w skład pełnego tytułu ostatniego feudała Franciszka JózefaPierwszego z Bożej Łaski cesarza austriackiego, króla Węgierskiego i Czeskiego, Dalmatyńskiego, Kroackiego, Slawońskiego, Galicyjskiego, Lodomeryjskiego i llliryjskiego króla Jerozolimskiego itd. wchodziły też takie określenia jak: książę Cieszyński, Zatorski i Oświęeimeki. Margrabia Morawski, hrabia na Sonnenbergu. Pan na Trieście i wiele innych tutułów oraz nazw ziem mało znaczących, co wcale ujmy, mu nie przyniosło. Tak samo Mieszko II książę opolski mógł użyć dodatkowego tytułu „Pana na Cieszynie i Raciborzu", tym bardziej, źe omawiany dokument dotyczył w całości wyłącznie ziemi cieszyńskiej.

 

Przypuszczamy, że Mieszko II potwierdził Przechowi sołectwo w Zabłociu i zmienił obowiązujące dotąd mieszkańców tej wsi ciężary prawa opolskiego na czynsz, w pierwszym roku swych rządów w księstwie, czyli w roku 1238. Przypuszczenie to nasuwa się po dokładniejszym obejrzeniu datacji dokumentu, Na podstawie zachowanego odpisu możemy stwierdzić, że umieszczona na końcu tekstu data  wypisana została w sposób nietypowy, słownie i jest niedokładna — zawiera tylko rok wystawienia dokumentu: Anno domini millesimo ducentisimo trigesimo et duo anni". Przyjmując, że data została mylnie odczytana, dojść musimy do wniosku, że pomyłka mogła zaistnieć w wyniku błędnego odczytania prawdopodobnie niewyraźnie w oryginale napisanego liczebnika octo (osiem) jako duo (dwa). Oba te wyrazy w tekście pisanym, pod względem formy graficznej, nie wiele się różnią, C. Gruenhagen mógł więc się pomylić, tym bardziej, że data, jak przypuszcza I. Panic, mogła już być do pewnego stopnia starta i niezbyt czytelna.

 

Jeżeli więc dokument jest prawdziwy, a data została rzeczywiście mylnie odczytana, co wg I. Panica „zdarzyło się Gruenhagenowi kilkakrotnie", to pomyłka jest nie duża, wnosi nie pół wieku, lecz zaledwie 6 lat. Pierwsza udokumentowana wzmianka o Skoczowie pochodzi zatem nie z 1232, lecz z 1238 r.

 

Wobec powyższego nie wydaje się, by mogło coś zmienić twierdzenie J. Panica, że proces przenoszenia wsi na prawo niemieckie rozpoczął się na ziemi cieszyńskiej dopiero w czwartej ćwierci XIII w. Rzeczywiście w tym czasie, za panowania księcia cieszyńskiego Mieszka I, rozpoczęła się intensywna kolonizacja na prawie niemieckim, która zmieniła całkowicie oblicze kraju, jednakże wypadki przenoszenia wsi na prawo niemieckie, a ściślej zwalnianie mieszkańców cieszyńskich wniosek z ciężarów zwyczajowego prawa polskiego, miały miejsce już w pierwszej połowie XIII w W roku 1228 (25 III) ojciec Mieszka II — książę opolski Kazimierz, przy okazji przeniesienia klasztoru z Rybnika do Czarnowąsów, zwolnił mieszkańców stanowiącego własność klasztoru Puńcowa od wszelkich ciężarów prawa polskiego. Odtąd Puńcowianie nie są sądzeni przez kasztelana, lecz przez samego księcia lub proboszcza klasztoru, równocześnie są zwolnieni z obowiązku stanu, stróży, przewozu, przewodu, bobrowników i psarzy. Nie muszą też uczestniczyć zbrojnie w wojnie poza granicami księstwa.

 

Punców jest pierwszą znaną nam wsią cieszyńska zwolnioną z ciężarów zwyczajowego prawa polskiego i nie można wykluczyć faktu, że 10 lat później — w 1238 r. ten sam los spotkał mieszkańców Zabłocia, do czego przyczynił się pisarz księcia opolskiego Mieszka II Mikołaj ze Skoczowa  pierwszy znany nam z imienia skoczowski rodak. Imię następnego, drugiego z kolei skoczowianina, który nie został zapomniany, zanotowane zostało w dokumecie z 1353 r. Jako świadek aktu nadania Piotrowi, zwanemu Gros, 60 łanów lasu na założenie wsi nad rzeką Bukowcem, występuje tu sędzia książęcy w Skoczowie — syn Jana, łatacza obuwia. W tym czasie Skoczów jest już miastem, co zostało potwierdzone przez księcia cieszyńskiego Kazimierza 1 i króla Jana Luksemburskiego w 1327 r. Zanim jednak dojdziemy do tej daty, wypada zająć się datą wcześniejszą  rokiem 1267, w którym osada skoczowska awansowała do rangi miasta.

 

Rok 1267

 

Żeby odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: kiedy i w jakich warunkach nastąpiło przeobrażenie skoczowskiej osady w ośrodek miejski, należy odwołać się do wiedzy, jaka na temat powstania miast na ziemiach polskich zgromadzili specjalizujący się w historii średniowiecza, polscy naukowcy. Dzięki nim wiadomo, że miasta w Polsce oraz na Śląsku istniały już przed okresem kolonizacji na prawne niemieckim. Wybitny specjalista w tej dziedzinie prof. Jan Rutkowski stwierdził, że już w XII wieku, jako produkt ogólnego rozwoju gospodarczego kraju zaczęły się w Polsce wytwarzać miasta na bazie ośrodków handlowych — targowych wsi. Miejscowości te występujące jako civitates, oppida, villae forenses, loco jprensca, położone były najczęściej wzdłuż szlaków handlowych, przy brodach wokół grodów, na pograniczu dwu odmiennych pod względem gospodarczym terytoriów, na skrzyżowaniu dróg handlowych, przy klasztorach i większych ośrodkach produkcji górniczej. Wszędzie tam mogły wytworzyć się targowiska, pociągające za sobą osiedlanie się ludności handlowej i przemysłowej.

 

W świetle powyższych wywodów polskiego uczonego dawna osada skoczowska posiadała wszelkie warunki, by wytworzyć znaczące w okolicy targowisko i stać się ośrodkiem miejskim: położona była koło gródka strzegącego wiślanego brodu, na szlaku komunikacyjnym łączącym Cieszyn z Krakowem, na granicy 2 odmiennych pod względem gospodarczym stref: górskiej i nizinnej.

 

Chociaż o powstaniu i rozwoju osady w średniowieczu brak bardziej szczegółowych wiadomości, możemy sobie wyobrazić, że na nie wysokim wzniesieniu na lewym brzegu Wisły, w miejscu, gdzie rzeka utraciła już swój górski impet, a przez szeroko rozlane, spokojniejsze już wody można było w bród przeprawiać się na drugi brzeg, został w X lub XI W. zbudowany drewniany gródek — strażnica strzegąca przeprawy przez Wisłę. Placówka ta Obsadzona ludźmi cieszyńskiego kasztelana umożliwiała też utrzymywanie stałej łqczności kasztelanii z centrum władzy państwowej w Krakowie. Wokół tego gródka osiedlali eię rolnicy, hodowcy zwierząt, różnych specjalności rękodzielnicy, handlarze solą i kramarze, czyli ludziie, którzy byli wytwórcami i dystrybutorami produktów zaspakajających potrzeby własne i mieszkańców grodu.

 

Skoczowskie osiedle podgrodowe stanowiło też bazę zaopatrzeniową dla nowozakładanych na Podbeskidziu wiosek i osad, odegrało ważną rolę w procesie kolonizacji regionu. Nie jest przypadkiem, że zespoły osad, ciągnące się między Bielskiem a Cieszynem, usytuowane wokół Skoczowa, należą do najstarszych w ziemi cieszyńskiej. W bezpośrednim i   dalszym   sąsiedztwie    Skoczowa   powstały wioski: Simoradz, Iskrzyczyn, Bielowicko, Świętoszówka, Goleszów, Ogrodzona (wymienione już w 1223 r., a przypuszczać można, że powstałe jeszcze wcześniej) oraz młodsze, wymienione w 1305 r. w spisie wsi zobowiązanych do składania biskupowi wrocławskiemu dziesięciny: Ochaby, Pogórz, Rudzica, Roztropice, llownica, Jasienica, Kamienica, Jaworze, Grodziec, Górki, Lipowiec, Cisownica, Ustroń.

 

Kształtowanie się ośrodków miejskich przyjęto określać nazwą lokacji, przy czym termin ten oznacza nie tylko zakładanie miast nowych, ale częściej przeniesienie istniejących już osad i wiosek z targowiskami na niemieckie prawo miejskie, czyli nadawania ich mieszkańcom takich samych praw, jakie obowiązywały w miastach dopiero co założonych.

 

Powstawanie miast śląskich przypada na wiek XIII. Od roku 1211, w krórym prawa miejskie otrzymała Złotoryja, do roku 1233 lokowano na Śląsku 10, do roku 1250 dalszych 20 miiast, a w latach 1251 do 1270 aż 39 następnych miast śląskich. Mamy prawo przypuszczać, że w tym ostatnim okresie natężenia akcji lokacyjnej, za panowania księcia opolskiego Władysława (1246—1238), prawa miejskie otrzymały również Skoczów i Jamnica (Stare Miasto k/Frydku), miejscowości, w których już uprzednio wykształciły się znaczące dla okolicy targowiska. Brak jednak na to dowodu

 

Żadne z tych miast nie posiada aktu lokacyjnego: dokumenty nie zachowały się do naszych czasów, albo też — co jest bardziej prawdopodobne — w ogóle nigdy nie istniały, nie zostały po prostu wystawione. Nasze miasto nie jest w tym wypadku wyjątkiem, aktu lokacyjnego nie posiada stolica księstwa — Opole, ani przewyższający ją wówczas liczbą mieszkańców i domów Racibórz.

 

Jak wiadomo uważa się, że miasto Skoczów powstało w 1267 r. Potwierdza to m.in. Zbigniew Perzanowski, który w swoich „Dziejach miast i wsi dzisiejszego powiatu bielskiego" pisze: „W księstwie cieszyńskim lokowano Skoczów w 1267 roku, Kęty  1277, Cieszyn  1284, Zator w 1292 roku. W tym też okresie na terenach osady Bielsko powstało miasto".' Należałoby dodać, że w tym wypadku, zdaniem wielu historyków śląskich, pojęcie lokacji nie jest równoznaczne z przyznaniem miejscowej ludności pełnych praw miejskich, w tym prawa do organizowania samorządu. Oznacza natomiast, że mieszkańcy otrzymali od księcia uprawnienia, dzięki którym stworzone zostały warunki sprzyjające dalszemu rozwojowi gospodarki miejskiej. To właśnie nastąpiło w Skoczowie w 1267 r. Jakie fakty przemawiają za wiarygodnością tej daty?

 

Po raz pierwszy wymienił ją H. Neuling, który swierdził, że Skoczów posiadał w XIII w. pieczęć z napisem: SIGILLUM CIVITATIS SCOCOVIENSIS 1267 Gdyby pieczęć ta rzeczywiście istniała, kwestia ustalenia terminu powstania miasta byłaby rozstrzygnięta. Niestety, wiele wskazuje na to, że Neuling się pomylił, mylnie odczytał datę niezdarnie wyrytą przez niezbyt biegłego w sztuce rytownika na pieczęci z 1565 r., mianowicie, odwrotnie wyrytą cyfrę 5 (lustrzane odbicie) odczytał raz jako 2, drugi raz jako 7. Odciski pieczęci miejskiej z datą 1565 zachowały się do dnia dzisiejszego, natomiast twierdzenie, że istniała pieczęć z datą 1267 i cytowanym przez Neulinga napisem wydaje się zupełnie nieprawdopodobne.

 

Prawdą jest jednak, że książę opolski Władysław (1247—1287) w odróżnieniu od swych poprzedników okazał się bardziej łaskawy dla peryferyjnej i zaniedbanej gospodarczo ziemi cieszyńskiej. Za jego rządów rozpoczęła się akcja kolonizacyjna, lokowano miasta. W roku 1267 uruchomiona została droga handlowa, zwana szlakiem solnym, wychodząca z Moraw, z miejsca, gdzie rzeka Morawka wpływa do Ostrawicy, prowadząca przez Jamnicę, Cieszyn, Skoczów, Bielsko, Kęty, Oświęcim, Zator, Spytkowice i Skawinę do Krakowa i Bochni. W tym samym roku biskup ołomuniecki Brunon założył po stronie morawskiej, na drugim brzegu Ostrawicy, na przeciwko starego miasteczka Jamnicy, nowe miasto — Friedeberg, dzisiejszy Mistek. Położone na szlaku solnym Oświęcim, Kęty, a później Zator i inne miejscowości otrzymały niemieckie prawa miejskie, mamy więc prawo przypuszczać, że w tym samym czasie otrzymały je również  chociażby w ograniczonym zakresie — miasta cieszyńskie: Jamnica i Skoczów. „Czy można przypuścić — pyta V. Prasek  by książę Władysław, który w dalekim Oświęcimskiem zakłada miasto (chodzi o Kęty  przyp. J. W.) nie obdarzył takąż opieką bliskiego Cieszyńskiego?"

 

Niewątpliwie   książę   Władysław   pamiętał o kasztelanii cieszyńskiej, a Jamnica i Skoczów, podobnie jak Cieszyn, Bielsko i Frysztat, jako miejsca targowe pełniły już funkcje typowe dla ośrodków miejskich. Mamy więc prawo przypuszczać, że w 1267 r. skoczowianie otrzymali od księcia dodatkowe uprawnienia, pozwalające im na dalszy rozwój zajęć typowo miejskich. Skoczowska osada targowa awansowała do rangi miasta, co zostało urzędowo potwierdzone 60 lat później w roku 1327.

 

Rok 1327

 

Skoczów pa raz pierwszy nazwany został miastem (oppidum) w 2 dokumentach wystawionych w związku z hołdem, złożonym przez księcia cieszyńskiego Kazimierza (13161358) królowi Janowi Luksemburskiemu.

 

W pierwszym z tych dokumentów, wydanym 18 II 1327 w Opawie czytamy, że książę cieszyński Kazimierz oddaje Janowi — królowi Czech i Polski swoje księstwo z Cieszynem, Bielskiem,  Frysztatem,   Skoczowem,   Jamnicą i Ostrawą („Teschyn civitate cum castro, Freyenstat et Belicz civitatibus, Zchotschow et Jamnicz opidis cum municionibus, et Ostravie castro"). W dokumencie drugim, wystawionym w Bytomiu 18 II 1327, bliźniaczo podobnym do pierwszego, Jan z Bożej łaski król Czech i Polski potwierdza, że oddaje samodzielne dotąd księstwo z wymienionymi już w poprzednim dokumencie miastami jako lenno księciu Kazimierzowi. Autentyczność obu dokumentów jest oczywista.

 

Natomiast wiele wątpliwości budzi zróżnicowanie określenia jednych miast jako ,,civitatis", innych jako „oppida". Nazwy te są rozmaicie interpretowane przez historyków. Nim przejdziemy do rozpatrzenia tej kwestii, sięgnijmy po trzeci z kolei dotyczący tej samej sprawy dokument, wydany w Bytomiu 24 II 1327, w którym Jan książę oświęcimski i scholastyk krakowski (Nos Johannes dei gracia dux Ossvencimensis et scholasticus Cracoviensis) jako lennik króla Czech i Polski Jana przyjmuje od niego władzę nad swym księstwem z miastami: Oświęcimiem, Zatorem, Kętami, Żywcem, Wadowicami i Spytkowicami (w oryginale: „Osswencin civitate cum castro, Zathor oivitate, Kant, Zipscha, Wadowicz et Spikowicz opidis" W dokumencie tym występuje to samo zróżnicowanie określeń poszczególnych miast i wynikający z tego wyraźny ich podział.

 

Różnica znaczeniowa między „ciwitas" i oppidum" jest dla nas minimalna. Wg. słownika ,,civitas"   znaczy:  

 

1.   prawo   obywatelstwa,

 

2. obywatelstwo,   państwo,   gmina,   naród,

 

3. miasto  ursb. „oppidum". Zaś oznacza: 1. oszańcowanie, obwarowanie, 2. miejsce obwarowane, miasto. Z obronnością łączą się też inne użyte w tekście dokumentów określenia miast: „cum castro", „cum municibus". „Castrum" oznacza: 1. castellum, czyli miejsce obwarowane, zamek, twierdzę, 2. obóz wojenny. „Munitio" — obwarowanie, oszacowanie, twierdzę.

 

Terminy użyte w dokumentach tłumaczymy więc następująco: civitas — miasto, ciwitas cum castro — miasto z zamkiem obronnym, oppidum  miasto obronne, oppidum cum „municionibus" — miasto obronne z twierdzą, castrum — gród obronny

 

Okazuje się więc, że na początku XIV stulecia, w 1327 r. w księstwie cieszyńskim (łącznie z księstwem oświęcimskim, które przez długie lata stanowiło integralną jego część) istniało 11 miast i 1 gród obronny. Dwa miasta stanowiące centra administracyjne: stolice księstw  Cieszyn i Oświęcim występują w dokumencie jako ,,civitates cum castro — miasta z obronnym zamkiem. Trzy lokowane na prawie niemieckim, nowozałożone w okresie wielkiej kolonizacji miasta Frysztat, Bielsko oraz Zator  jako ,,civitates"  miasta, bez dodatkowych określeń. Dwa, które powstały przez stopniowe przekształcenie się dawnych osad podgrodowych: Skoczów i nieistniejąca już Jamnica — jako „oppida cum municionibus"  miasta obronne z twierdzą. Cztery w księstwie oświęcimskim: Kęty, Żywiec, Wadowice, Spytkowice określone jako „oppida"  miasta obronne, bez dodatkowych przydawek  oraz  gród  obronny   Ostrawa   — jako „castrum" — zamek obronny (pierwotnie drewniana strażnica, strzegqca granicy państwa polskiego od strony Czech).

 

Wiadomo, że podstawową cechą średniowiecznych miast byfa obronność, co uwidoczniło się w nazwie „oppidum" — miasto obronne. Wszystkie wymienione w dokumentach z 1237 r. miasta nazwane „oppida" położone sq nad rzekami, na tradycyjnych szlakach komunikacyjnych i spełniały funkcje strażników brodów i mostów, stanowiły w tych czasach ważne punkty strategiczne.

 

Takim miastem obronnym był w czasach średniowiecza również i nasz Skoczów. Zdaje się temu zaprzeczać notatka w kronice Fryderyka Lucea z 1689 r., „że Skoczów jest miiastem otwartym nie posiada murów, ani żadnych innych fortyfikacji" powtórzona później w „Topografii Śląska" F. B. Wernehra z 1765 r. Pisze o tym także komisja powołana do zbadania dochodów miasta w 1746 r., która w protokole pokontrolnym stwierdza, że „Skoczów to nie jest zamknięte, lecz otwarte miasto, zbudowane z drzewa". Te, niewątpliwie prawdziwe informacje, dotyczą Skoczowa z XVII i XVIII w. i nie sq w stanie zmienić faktu, że conajmniej do końca XV w. Skoczów był miastem obronnym, otoczonym częściowo wałem ziemnym i drewnianym parkanem, zaś właściwą fortecę stanowił zamek obronny, ze zwodzonym mostem i fosą. Ślady zamkowych umocnień widoczne były jeszcze w XIX w., co zanotował zwiedzający nasze miasto, w latach osiemdziesiątych XIX stulecia — Franciszek Slama.

Jest rzeczą oczywistą, że miasta oznaczone nazwą ,,civitates" były w średniowieczu również miastami obronnymi, posiadały mury i wszelkie urządzenia obronne, stacjonowały w nich oddziały wojskowe, stanowiły ważne placówki w systemie obronności kraju. Miasta określane jako „oppida" były mniejszymi miasteczkami położonymi w miejscach o szczególnym znaczeniu strategicznym ze względu na specyficzne ukształtowanie terenu, na skrzyżowaniu ważnych szlaków komunikacyjnych, nad trudnymi do przeprawy rzekami.

 

Różnice określeń. Zdaniem niektórych historyków śląskich, wskazują też na ówczesny stopień organizacji poszczególnych miast. W. Prasek doszedł do wniosku, że ,,civitates" są miastami, które posiadają już niemieckie prawa miejskie, „oppida" zaś pozostają jeszcze na prawie Słowiańskim (polskim). Wg niego „mamy w Cieszyńskiem następujące miasta: Cieszyn, Bielsko i Frysztat, zaś Skoczów i Jamnica (obecnie Stare Miasto k/Frydku) są tylko miasteczkami obronnymi" dodajmy — całkowicie jeszcze uzależnionymi od księcia.

 

Podobne stanowisko w tej kwestii zajął I. Panic. Sądzi on, że „civitas" musiały mieć własne prawa, które odróżniały je od wsi, nie tylko charakterem wykonywanych zajęć". Skoczów i Jamnica nie posiadały dodatkowych uprawnień, zaliczone zostały w poczet miasteczek. W odróżnieniu jednak od V. Praska, I. Panic nie identyfikuje uprawnień, które posiadały „civitates" z prawem niemieckim. Twierdzi, że „żadne z tych miast nie otrzymało wówczas tzw. prawa niemieckiego. Rządziły się prawem polskim..."4*

 

Ustalenie dokładnych dat lokowania miast cieszyńskich na prawie niemieckim jest w większości wypadków niemożliwe. Brak aktów lokacyjnych i innych źródeł historycznych Wiadomo, że proces przyjmowania przez miasta praw niemieckich trwał już od 100 lat. W r. 1211 lokowano na nowym prawie Złotoryję, w 1217 Lwówek, w 1226 po raz pierwszy Wrocław. Jeszcze w XIII w. bezpośrednio od Lwówka, lub za pośrednictwem Raciborza prawa niemieckie otrzymał Cieszyn, który później w 1364 r. za zezwoleniem księcia cieszyńskiego Przemysława przejął z Wrocławia przepisy prawa magdeburskiego.

 

Czy w pierwszej połowie XIV stulecia mieszkańcy miasteczka Skoczowa rządzili się już prawem niemieckim? Cytowani wyżej znawcy przedmiotu twierdzą zgodnie, że nie. Inne zdanie na ten temat posiadał autor skoczowskiej kroniki kościelnej ks. dr Karol Brzoza, który (nie podając źródeł) twierdził, że „w r. 1337 ówczesny nuncjusz papieski żali się w swoim liście do braci książęcych opolskich, że obywatele niemieccy, przywędrowani na Śląsk nie chcą składać świętopietrza, które to za czasów zwierzchności polskiej było składane bez trudności. Szczególnie przodowały w tym nieposłuszeństwie miasta, które miały prawo niemieckie, m. in. także Skoczów, który miał prawo Lowenbergu" (Lwówka).

 

Tyle ks. K. Brzoza. Sprawa wymaga jeszcze dalszych badań, pozostawmy ją na razie bez komenatrza. W każdym razie z prawem Lwówka, czy jeszcze na prawie polskim, miasteczko obronne Skoczów otrzymało w 1327 r. potwierdzenie swojego awansu. Na wielki przywilej, który uczynił z mieszkańców miasta pełnoprawnych mieszczan, trzeba było jednak poczekać jeszcze dalszych 100 lat.

 

Rok 1470

 

Niewesoło zapowiadał się nowy rok 1470 dla skoczowskich mieszczan. Po wielkim pożarze, który w popiół i zgliszcza zamienił ich miasteczko, znaleźli się w beznadziejnej sytuacji: pozostali bez dachu nad głową, a ponadto groziło im, że pozbawieni zostaną podstawowych praw miejskich, które każdego urodzonego w mieście skoczowianina odróżniały od poddanego chłopa. Razem z dobytkiem spłonął również pilnie dotąd strzeżony dokument zawierający tzw. wielki przywilej, który mieszkańcom miasta zapewniał następujące prawa:

 

1. prawo dowolnego dysponowania swoją własnością oraz dziedziczenia, bez względu na płeć, do czwartego stopnia pokrewieństwa włącznie,

 

2. prawo sądzenia wszystkich, bez względu na stan, którzy dopuścili się przestępstwa w obrębie miasta, oraz niewypłacalnych dłużników,

 

3. prawo wiecznego używania przyznanych miastu pól, pastwisk, lasów, stawów itp.,

 

4. prawo mili, czyli prawo dostarczania ludności okolicznych wiosek w obrębie jednej mili od miasta, wyrobów rzemieślniczych oraz innych towarów.

 

Przerażeni dramatycznq sytuacja ojcowie miasta postanowili szukać ratunku u księcia, prosili go pokornie, by raczył zachować i potwierdzić im wszystkie przywileje nadane miastu przez poprzednich władców księstwa cieszyńskiego. Książę Przemysław przychylił się do ich prośby; co potwierdza wydany w dniu 26 stycznia 1470 r. dokument, w którym czytamy:

 

„Dlatego my Przemek z Bożej Łaski Książę śląskie, Pan Cieszyński i Wielkiego Głogowa Oznajmiamy niniejszym pismem wszystkim dzisiejszym i przyszłym, którzy je zobaczą, albo czytających słyszeć będą, że przed Nas stawili się Nasi wierni, mili Burmistrz i Rada miasta Naszego Skoczowa i oznajmili Nam, że w tym czasie, kiedy to miasto Skoczów spłonęło Dokument ich, który posiadali na swoje prawa spalił się dalej nam oznajmiając, że jednakowe prawa posiadali z miastem Naszym Cieszynem, prosząc Nas pokornie, byśmy ich i całą Gminę z ludźmi tam mieszkającymi w Skoczowie, którzy teraz tam są, lub w przyszłości mieszkać będą, •wszystkie ich dzieci dziedziców i prawych potomków, i do tego wszystkich, co na ich miejskich prawach siedzą, albo kiedyś siedzieć będą dla Chwały Bożej, za ich wierną służbę i z Naszej własnej łaski książęcej raczyliśmy obdarzyć na wzór Dokumentu mieszczan Naszych cieszyńskich tym sposobem jak dalej napisano jest..."

 

Dalej książę Przemysław potwierdził Skoczowowi wszystkie podstawowe prawa tzw. „miejskiego przywileju" i w ten sposób mieszkańcy miasta odzyskali ponownie swoje uprawnienia.

 

Na pytanie: kiedy skoczowianie otrzymali wielki przywilej po raz pierwszy  odpowiedzieć możemy, że podobnie jak mieszkańcy innych  miast w Cieszyńskiem przywilejów uzyskali w pierwszej połowie XV w. Cieszyn otrzymał go w 1416, Frydek w 1423, Bielsko w 1424, FryszŁat w 1447 r. zaś Skoczów — prawdopodobnie razem z Bielskiem w 1424, lub. jak przypuszcza A. Peter w 1421 r."

 

U schyłku średniowiecza, w r. 1470 zakończył się ostatecznie długotrwały proces przekształcania się nadwiślanej osady w miasto, a rozpoczyna następny okres dalszego rozwoju odbudowanego po wielkim pożarze w 1469 r. miasta.

 

W 700letnich dziejach Skoczowa jest jeszcze sporo niewiadomych. Wiele spraw związnanych z powstaniem i wczesnym etapem rozwoju miasteczka, nie zostało dotychczas wyjaśnionych. Jednakże już obecnie, na podstawie dostępnych nam materiałów historycznych możemy stwierdzić, że Skoczów jest jednym z najstarszych miast ziemi cieszyńskiej. Podobnie jak stolica b. księstwa  Cieszyn, posiada bardzo stary rodowód. Skoczowska osada istniała już w XII w., w następnym stuleciu pełniła już funkcje miasta, a w latach dwudziestych XV w. skoczowianie otrzymali swój „wielki przywilej" i zostali pełnoprawnymi mieszczanami. Uzyskane prawa, nadania i przywileje potwierdzali im kolejni właściciele miasta, książęta cieszyńscy: Kazimierz II w 1504 r., Wacław III w 1550 r., Adam Wacław w 1600 r, Elżbieta Lukrecja w 1638 r. i cesarz Leopold w 1676 r. Ważne to daty, należą jednak do następnego już rozdziału bogatej historii miasta.

 

Artykuł pochodzi z „Kroniki Skoczowa” 1989,nr 6 udostępnionej dzięki uprzejmości Towarzystwa Miłośników Skoczowa.