Portal lska Cieszyskiego OX.PL
sylwester 2013
szukaj w portalu szukaj w google

W niepodległej Polsce

 

Robert Orawski

W niepodległej Polsce

 

 

Dobiegła końca I wojna światowa. W jej następstwie rozpadła się monarchia austro-węgierska. Narody, które ją tworzyły, rozpoczęły walkę o niepodległość. 19 października 1918 r. powstała w Cieszynie Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego. Po przewrocie wojskowym przejęła władzę ustawodawczą i wykonawczą na podległym jej terenie. Ogłoszono proklamację włączenia Ziemi Cieszyńskiej do Macierzy.

 

Do Skoczowa na początku listopada wysłano oddział wojska, który rozproszył stacjonującą w nim austriacką kompanię karabinów maszynowych. Naprędce stworzona Policja Polska, dowodzona przez ppor Bączka, rozlokowała w mieście i okolicy 15 komend. Współpracując z miejscową żandarmerią starała się utrzymać w mieście porządek publiczny. Mnożyły się bowiem napady bandyckie i akty terroru ze strony bojówek ślązakowskich, które nasiliły się po aresztowaniu lidera Józefa Kożdonia, co miało miejsce 30 listopada 1918 r. Poważnym problemem było zaopatrzenie Skoczowa w żywność. Dla złagodzenia trudności aprowizacyjnych starostwo powiatowe w Bielsku mianowało Józefa Stasz-kę komendantem gospodarczym miasta, kierownika filii Towarzystwa Oszczędności i Zaliczek, Jerzego Macurę komendantem do spraw zakupów zboża i słomy, a Karola Sztwiertnię komendantem do spraw zakupów ziemniaków. Jednak zmiany organizacyjne przy dystrybucji żywności bez jej wzmożonych dostaw nie mogły poprawić sytuacji, która jeszcze się pogorszyła w czasie wojny z Czechami.

 

Do decydującej bitwy doszło 30 i 31 stycznia 1919 r. na przedpolu miasta. Zebrane w pośpiechu oddziały F. K. Latinika odparły napastników i zmusiły ich do zawieszenia broni i rozpoczęcia negocjacji. 24 lutego Koalicyjna Misja Wojskowa zdecydowała o wycofaniu się za Olzę armii gen. Sznajderka. Rozpoczęła się walka polityczna o Śląsk Cieszyński. O jego przynależności państwowej miał rozstrzygnąć plebiscyt.

 

W kwietniu 1919 r. na wiecu, jaki odbył się przed skoczowskim ratuszem, około 4 tys. osób z miasta i sąsiednich wiosek zamanifestowało wolę przyłączenia się do Polski. Czegoś zupełnie innego domagali się natomiast tutejsi Niemcy i ślązakowcy. Pod wpływem akcji bojówek kożdoniowskich, które między innymi 20 maja wznieciły zamieszki w mieście, połączone z rozbojami na targowisku i plądrowaniem sklepów, wzrosły w Skoczowie nastroje antyczeskie i antyniemieckie. Miały one duży wpływ na tworzenie się w miasteczku polskiej administracji. Tymczasem władze gminne zdominowane przez Niemców nie zamierzały podporządkować się Radzie Narodowej w Cieszynie, która nałożyła na nie obowiązek przyjęcia do swego grona czterech Polaków z IV koła wyborczego. Większość skoczowian była pochodzenia polskiego, ale dla magistratu nie miało to znaczenia. Rada Gminy stawiła opór. Niemcy za żadną cenę nie chcieli utracić ratusza. W tej sytuacji, na wniosek ks. proboszcza E. Mocki, doktora Mariana Schenkera i Józefa Sztaszki Rada Narodowa z dniem 14 maja 1919 r. zdecydowała się „ rozwiązać Wydział Gminny w Skoczowie i zamianować komisarza z radą przyboczną ". Komisarzem został dr M. Schenker12, a w skład rady weszli min. J. Staszko, J. Macura, ks. J. Mocko, A. Inohowski i P. Wania. Opozycja niemiecka zareagowała na te zmiany szeroką kampanią propagandową, wymierzoną przeciw nowym władzom miejskim. Przekonywała, że ich Rada Gminy została rozwiązana na skutek nadużyć w Gminnym Urzędzie Gospodarczym kierowanym przez Polaków, J. Staszę i J. Macurę. Wnieśli nawet protest do Komisji Alianckiej licząc najego poparcie. Co więcej, nie zamierzali oddać urzędowania komisarzowi i radzie, gdyż jak się wyraził Karol Kreisel, dyrektor tutejszej szkoły ludowej i wydziałowej, „nie opłaci się oddawać urzędowania na dwa dni". Alianci podtrzymali jednak decyzję Rady Narodowej w Cieszynie i zmusili dawne władze do opuszczenia ratusza.

 

W tym czasie upadła także wizja J. Kożdonia o utworzeniu „Republiki Wschodni Śląsk-Cieszyn", mającej funkcjonować pod opieką Ligi Narodów, na kształt Wolnego Miasta Gdańska.

 

Ze względu na przeciągające się i nieprze-bierające w środkach ataki na dr Marian Schenkera dwukrotnie złożył on rezygnację ze swego stanowiska, ale władze w Cieszynie były temu przeciwne. Także komisja wykonawcza miasta za każdym razem uchwalała dla niego jednogłośne wotum zaufania.

 

Spierano się nie tylko o to kto ma rządzić w mieście ale i w czyim imieniu ma to czynić. Cały czas trwała przecież zaciekła walka plebiscytowa. Niestety, nieoczekiwanie i wbrew opinii publicznej o podziale Śląska Cieszyńskiego arbitralnie zdecydowała Aliancka Rada Ambasadorów, która w Spa 28 lipca 1920 r. większą jego cześć przyznała Czechosłowacji. Dlatego 15 października 1921 r. polskie władze powiększyły okrojony, dawny powiat cieszyński o część powiatu bielskiego z Goleszowem, Ustroniem i Wisłą. Skoczowski powiat sądowy uległ likwidacji, a miasto liczące wówczas 3492 mieszkańców i 358 domów ze swym sądem grodzkim i podległymi mu wioskami zostało wcielone do powiatu cieszyńskiego.

 

Mimo kryzysu gospodarczego z pierwszych lat niepodległości władze magistrackie dobrze radziły sobie z rozlicznymi problemami natury ekonomicznej i bytowej. Przestały dawać się we znaki kłopoty z zaopatrzeniem Skoczowa w żywność i opał, a dla pogorzelców, ludzi biednych zaadoptowano na mieszkania zamek. Ale główny wysiłek został skierowany na poszerzanie i umacnianie w Skoczowie polskości. Zorganizowano polską szkołę ludową i wydziałową, a jej dyrektor, Jan Żebrok, włączył się do miejscowego życia publicznego. Został członkiem Wydziału Gminnego i założył w maju 1920 r. skoczowskie Koło Macierzy Szkolnej. Pierwsze wybory do Wydziału Gminnego odbyły się 29 października 1922 r. i przebiegały w atmosferze wzmożonej walki politycznej i narodowej. Na 1816 osób uprawnionych do głosowania wzięło w nich udział 1624 skoczowian (89.4%). Zjednoczenie Chrześcijańsko-Socjalne reprezentujące miejscowych Polaków uzyskało 725 głosów (44.6%) i 8 mandatów, a kandydatów z listy niemieckiej poparło 698 (42.9%), co wystarczyło do uzyskania również 8 mandatów.

 

Na listę żydowską głosy oddało 99 osób (6.1%) -1 mandat, a reszta wyborców zawierzyła sędziemu Piotrowskiemu i Józefowi Staszce. Wydział Gminny ukonstytuował się na swym pierwszym posiedzeniu 17 listopada. Burmistrzem został ponownie Marian Schenker. Jego zastępcą wybrano kupca niemieckiego Ernesta Soholicha, a do rady weszli Jerzy Kobiela, ks. Jan E. Mocko, Jan Schramek i Jan Stritzki. W swym pierwszym wystąpieniu burmistrz Skoczowa wzywał do zgody narodowej i współpracy na rzecz dalszego rozwoju miasta. Niestety przedwczesna śmierć przekreśliła jego ambitne plany inwestycyjne, pośród których poczesne miejsce zajmowała regulacja Wisły i Bładnicy.

 

Właśnie w listopadzie 1923 r. Sejm Śląski wyasygnował 1.3 mld marek na prace melioracyjne i budowę wałów rzecznych w rejonie miasta. W tym samym miesiącu wojewoda śląski zdecydował o powstaniu w Skoczowie Obywatelskiej Spółki Budowlanej, która przy poparciu sekretarza gminnego Zalańskiego miała na celu stawianie nowych domów gminnych. W tym celu zakupiła cztery place i sporą część materiałów budowlanych. Przed zimą zdążono jeszcze rozbudować kaplicę bł. Jana Sarkandra na Kaplicówce i założyć Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół", którego pierwszym prezesem został fabrykant J. Stasz-ko. Organizacja ta dla upamiętnienia piątej rocznicy wojny polsko-czeskiej ufundowała pomnik, Naszym Bohaterom" ku czci poległych w obronie Ziemi Cieszyńskiej. Jego uroczyste odsłonięcie wzbogacone manifestacjami patriotycznymi miało miejsce 20 lipca 1924 r.

 

Kolejne wybory gminne z 8 listopada 1925 r. nie zmieniły układu sił w ratuszu. Zwycięstwo Stronnictwa Chrześcijańsko-Społecznego z 937 głosami przed Stronnictwem Socjalistycznym 151 głosów i Stronnictwem Ludowym z 132 głosami umocniło na stanowisku burmistrza ks. Jana Ewangelistę Mocko" (1923-1935), którego zastępcą został E. Sohlich. W nowej Radzie Gminnej znalazło się czterech Polaków i dwóch Niemców min. Karol Kasperlik - emerytowany generał, Jan Wawerka - mistrz bednarski, Karol Rojek -pracownik sądu i przedsiębiorca budowlany Juliusz Stritzki. Podobne proporcje stały się udziałem Wydziału Gminnego z 11 Polakami i 7 Niemcami.

 

Ks. proboszcz Jan E. Mocko szybko doprowadził do zrównoważenia budżetu gminnego. Stało się to za sprawą nowych zakładów przemysłowych, jakie powstały w Skoczowie w latach 1925-1926 i płaciły do kasy miejskiej spore podatki. Skoczowianie znaleźli pracę w Fabryce Kapeluszy braci Hiickel, Fabryce Wyrobów Cementowych braci Jeikner, Rafinerii Spirytusu „Przetwór", trzech fabrykach wódek i likierów, w Fabryce Lasek do Parasoli i Spacerowych braci Kwas, w Fabryce Pieców Kaflowych, Warsztacie Ślusarsko-Mechanicznym H. Harlosa, trzech cegielniach - Stritzkich, Białonia i Kowali. Okres prosperity, który zaczął się po reformie W. Grabskiego, zaznaczył się również w handlu i rzemiośle. W mieście było 25 sklepów i 37 warsztatów.

 

Z tych względów miasto miało środki na wymianę w całym mieście pękających rur wodociągowych i uzupełnienia rur kanalizacyjnych. Wybudowano system elektrycznych przepompowni i uregulowano uciążliwy w czasie powodzi potok Żabiniec. W rejonie ulicy Szpitalnej rozpoczęto zamieniać go w kryty ciek wodny. Rada Miasta zajęła się także losami Jonasza. Na posiedzeniach Wydziału Gminnego w latach 1926, 1928 i 1934 wnioskowano o jego przeniesienie z powrotem na rynek lub pod zamek, ale radni nie mogli w tej kwestii dojść do porozumienia. Z tego powodu Jonasz pozostał na Kaplicówce przy byłej studni.

 

Rok 1928 upłynął pod znakiem strajków w zakładach Heilperna i Huckla oraz budowy w rejonie Skoczowa okręgowej sieci elektrycznej. Od września zaczęto do niej podłączać skoczowskie domy i fabryki, a w styczniu następnego roku, w czasie „zimy stulecia", zakładano uliczne oświetlenie, likwidując stare lampy gazowe wraz z wysłużoną gazownią.

 

W grudniowych wyborach Polskie Stronnictwo Chrześcijańsko-Społeczne uzyskało 10 mandatów, Polska Partia Socjalistyczna 1 mandat, Żydzi 1 mandat, Polska Lista Obywatelska 2 mandaty i Niemcy 4 mandaty. Dlatego w styczniu ks. J. Mocko ponownie został wybrany burmistrzem, otrzymując w głosowaniu bezpośrednim 15 głosów poparcia na 18 możliwych. E. Sohlich pozostał na stanowisku jego zastępcy, a do Wydziału Gminnego weszli J. Wawerka, K. Rojek, R Olszak i A. Czaja.

 

We wrześniu 1930 r. Obywatelska Spółka Budowlana wspomagana przez burmistrza podsumowała swą działalność. W ciągu siedmiu lat wybudowała cztery duże domy gminne i oddała do użytku 58 mieszkań dla ubogich co pozwoliło na chwilowe zaspokojenie miejscowych potrzeb lokalowych. Gospodarcze poczynania władz miasta doceniła również komisja lustrująca stan majątku miejskiego na zlecenie wojewody Michała Grażyńskiego. Potwierdziła ona, że majątek ten od ostatniej kontroli powiększył się aż do 1,5 min złotych. Wynik ten mógłby być lepszy, gdyby nie światowy kryzys gospodarczy (1929-1934), który szczególnie dał się we znaki w Skoczowie w r. 1931, kiedy mieszkało w nim 4368 osób. Najdotkliwiej uderzył on w ludzi z dołów społecznych, robotników sezonowych i pracowników tutejszych fabryk. Strajkowano nie tylko z powodu drastycznych poczynań władz, czy właścicieli zakładów pracy, ale i przeciw krzywdzącej robotników reorganizacji ubezpieczeń społecznych.

 

W czerwcu 1933 r. firma J. J. Strizkich rozpoczęła budowę na Wzgórzu Kaplicówki kaplicy poświęconej bł. Janowi Sarkandrowi. Ta sama firma 25 czerwca podjęła się rozbudowy ratusza, polegającej na podwyższeniu go o jedną kondygnację i dodaniu trzeciego piętra w formie attyki z oknami.

Ks. prałat J. Mocko był już wtedy poważnie chory. Dlatego gminą zarządzał faktycznie E. Sohlich mający do pomocy Karola Bulow-skiego, sekretarza miejskiego. Po rezygnacji księdza z funkcji burmistrza urząd ten 17 maja 1935 r. przejął aptekarz Franciszek Olszak14 (1935-1939). Radnymi byli wówczas Karol Rojek - sekretarz sądu grodzkiego, Józef Pilch - piekarz z ul. Bielskiej i Jerzy Karch - nauczyciel ze szkoły Powszechnej nr 1. W r. 1936 gdy w Skoczowie trwały strajki robotników zatrudnionych przy regulacji Wisły, a miasto liczyło 5081 mieszkańców „nowy burmistrz kazał wybrukować breńską kostką mocno zniszczoną nawierzchnię ul. Fabrycznej. W następnym roku na jego wniosek Wydział Gminny podjął uchwałę o wybrukowaniu kostką „szwedzką" rynku. Kostkę tę firma brukarska Ignacego Anczaka z Wiślicy zalewała masą cementową jezdnię wokół rynku pokryto asfaltem, który miał wyciszyć turkot pojazdów konnych o żelaznych obręczach na kołach. Przed przystąpieniem do brukowania rynek został zniwelowany, dosyć wysoko pod-sypano jego powierzchnię od strony ul. Ustrońskiej. Płytki, którymi wykładano chodniki dla pieszych produkowały w Skoczowie firmy braci Jeikner i Schanzer na Górnym Borze. Za burmistrzowania F. Olszaka przystąpiono do krycia wieży kościoła katolickiego blachą miedzianą. Ponieważ parafii zabrakło pieniędzy burmistrz pokrył zakup reszty blachy i robociznę z własnych pieniędzy". (ze wspomnień A. Cyganka). W r. 1936 Urząd Konserwacji Zabytków w Katowicach stwierdził konieczność dokonania remontu kapitalnego zamku, ponieważ budowla ta groziła zawaleniem.

 

Przed I wojną światową w budynkach gospodarczych zamku znajdowały się mieszkania służbowe emerytowanego policjanta miejskiego Jana Warcęgi i woźnego magistrackiego Jana Kempnego. Potem zamieszkali w nim jeńcy rosyjscy, a po wojnie ubodzy obywatele miasta posiadający skoczowską przynależność gminną. Nie płacili oni czynszu, a gmina nie miała pieniędzy na bieżące naprawy. Subwencja Rady Narodowej z czerwca 1919 r. okazała się za mała. Urząd Wojewódzki polecił więc władzom miasta naprawić ten stan rzeczy, ale cóż kiedy koszty, według wstępnych szacunków, przekraczały całoroczny dochód miasta. Sytuacji nie uratowały prośby o dotacje. Pod naciskiem władz województwa Śląskiego, a za zgodą Rady Miasta F. Olszak w r. 1938 postanowił rozebrać zamek. Jego rozbiórka trwała od r. 1938 do wybuchu II wojny światowej i nie została zakończona. Sprawa zamku w Skoczowie gnębiła burmistrza do końca jego dni.


Po dojściu Hitlera do władzy zaczął odżywać w Skoczowie nacjonalizm niemiecki. W maju 1935 r. zawiązała się Jungdeut-sche Partei sympatyzująca z faszyzmem, która zdominowała tutejsze niemieckie organizacje kulturalno-oświatowe o znakomitych tradycjach. Na ich obrzeżu powstały bojówki gloryfikujące hitleryzm. W sierpniu 1937 r. ich liderzy obrzucili kamieniami synagogę i dokonali licznych napadów na sklepy żydowskie. Wmarcu 1938r. wojska niemieckie wkroczyły do Austrii, a 1 października do Czechosłowacji. W zajęciu tego państwa miały udział jednostki polskie, które wkroczyły na Zaolzie. Lekkie czołgi płk S. Maczka i 8 pułk ułanów na krótko stacjonowały w Skoczowie.

 

Artykuł pochodzi z „Kroniki Skoczowa” 1996, nr 11 udostępnionej dzięki uprzejmości Towarzystwa Miłośników Skoczowa.